
Ustępujący minister administracji i cyfryzacji Michał Boni został zaatakowany słownie idąc w piątkowy wieczór Marszałkowską w Warszawie. Kiedy opisał zajście na Twitterze, sytuację skomentował Łukasz Warzecha, publicysta "Faktu". Stwierdził, że wkrótce Boni nie będzie spotykał się z takimi atakami, bo przeprowadzi się do Brukseli, "wreszcie z dala od Polski".
REKLAMA
"Boni ty Żydzie pie…!" – krzyknął ktoś do Michała Boniego, odchodzącego ministra administracji i cyfryzacji. Polityk napisał o tym na Twitterze, ale nie wszyscy potępili autorów tego wybryku. Publicysta "Faktu" Łukasz Warzecha skupił się na krytykowaniu i wyśmiewaniu ministra.
Z krytyką zachowania Warzechy pospieszył w internecie gen. Stanisław Koziej, ale wydaje się, że to tylko bardziej utwierdziło dziennikarza w swoich przekonaniach. W kolejnych tweetach określił zachowanie Boniego jako "żałosne" i pożalił się na ataki słowne pod swoim adresem.
