Pociąg TLK został zatrzymany, bo pasażerkę przeraził modlący się muzułmanin, którego wzięła za terrorystę.
Pociąg TLK został zatrzymany, bo pasażerkę przeraził modlący się muzułmanin, którego wzięła za terrorystę. Fot. Kamil Gozdan / Agencja Gazeta

Niezwykle czujni powinni być żyjący w Polsce muzułmanie, którzy postanowią publicznie pomodlić się zgodnie ze swoim obrządkiem. Jak pokazała historia studenta z Maroka podróżującego w piątkowy wieczór z Krakowa do Warszawy, modlitwa z zupełnie niewinnego człowieka może łatwo uczynić terrorystę...

REKLAMA
Terrorystę, przez którego trzeba sparaliżować ruch kolejowy. Marokańczyk modlący się w przedziale tak przeraził bowiem inną 59-letnią pasażerkę pociągu jadącego w piątek z Krakowa do stolicy, że wysiadła ona na najbliższej stacji i natychmiast poinformowała swojego męża, że w jej przedziale siedział zamachowiec.
Mężczyzna wykazał się obywatelską czujnością i szybko poinformował o przeżyciach swej żony policję. By pokrzyżować domniemanemu islamskiemu ekstremiści plany krwawego zamachu, którego wszyscy już się zapewne obawiali, pociąg zatrzymano w piątkowy wieczór w miejscowości Idzikowice. Policji szybko udało się jednak ustalić, że w składzie nie ma żadnego terrorysty, a w jednym ze przedziałów podróżuje tylko zdezorientowany marokański student.

Czy muzułmanie mają poczucie humoru?

Media często przedstawiają muzułmanów jako ponurych facetów z brodami, których jedynym pragnieniem jest przeprowadzenie "kęsim kęsim" na niewiernych. A to oczywiście wyklucza poczucie humoru... CZYTAJ WIĘCEJ


Ta kuriozalna sytuacja skłania jednak nie tylko do uśmiechu, ale i zadania pytania, o to czy nasze społeczeństwo na pewno jest właściwie przygotowane na nieuchronne zmiany, które sprawią, iż wkrótce nad Wisłą ludzie z innych kręgów kulturowych nie będą już rzadkością. Jeżeli każdego z nich przeciętny Kowalski będzie brał za terrorystę, służby czeka sporo ciężkiej pracy...

Źródło: TVN24.pl