
W Moskwie właśnie rozpoczyna się wielkie sprzątanie ulic. Rolę śmieci grają w nim jednak ubodzy ludzie, których życie w putinowskiej Rosji zmusiło do zamieszkania na ulicy. Każdy bezdomny, którego moskiewscy policjanci uznają za żebraka lub włóczęgę może wkrótce trafić do specjalnej kolonii karnej daleko od stolicy
Polski kloszard
Pod określeniem „menel” w Słowniku Języka Polskiego znajdziemy następujące wyjaśnienie: „osoba z marginesu społecznego budząca lęk lub odrazę swoim zachowaniem i niechlujnym wyglądem”. W mojej rodzinnej miejscowości wystarczy kilka dni wiosennego słońca, aby rodzimi kloszardzi pojawili się natychmiast na ulicach, deptakach, parkach i ławkach. CZYTAJ WIĘCEJ
Szansę na uniknięcie przymusowej izolacji od społeczeństwa będą mieli jednak i ci, których na ulicy schwytają funkcjonariusze. Takich nieprzyjemnych doświadczeń nie będzie miał każdy bezdomny, który zdecyduje się na odbycie służby w rosyjskiej armii.
Źródło: km.ru

