Co zrobić, żeby [url=http://shutr.bz/1kQl8mF]zimowy wyjazd[/url] nie okazał się koszmarem?
Co zrobić, żeby [url=http://shutr.bz/1kQl8mF]zimowy wyjazd[/url] nie okazał się koszmarem? Fot. shutterstock.com

Zima to doskonały czas dla turystów – oferty biur podróży aż kipią od egzotycznych wycieczek i narciarskich wyjazdów do alpejskich kurortów. Jednak na miejscu okazuje się, że woda w oceanie wcale nie jest taka ciepła jak latem, na śniadanie dostajemy jajko i tosta z dżemem zamiast lokalnej kuchni, a standard pokoju daleko odbiega od tego, który zapowiadało zdjęcie w katalogu. Co zrobić, żeby uchronić się przed zimowym, urlopowym fiaskiem?

REKLAMA
Zima to doskonały czas na urlop. Sprzyjają temu zarówno znaczące promocje w biurach podróży, jak i długi okres świąteczny – Boże Narodzenie i Sylwester to jedne z najchętniej eksploatowanych terminów wyjazdowych. Okazuje się, że Polacy częściej wyjeżdżają do tzw. "ciepłych krajów" niż na narty – tak wynika z ostatnich badań opinii i relacji pracowników biur podróży.
– Alternatywą, ku której coraz więcej osób się skłania, jest szukanie miejsc, które mają zupełnie odmienne warunki klimatyczne, czyli jest ciepło, słońce, można zażyć kąpieli – mówił w rozmowie z "Wirtualnymi Mediami" dr Zdzisław Preisner, ekspert Katedry Turystyki i Rekreacji Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu. – Trzeba szukać regionów poza kontynentem europejskim. Jest kilka takich, stosunkowo blisko położonych, do których należą Wyspy Kanaryjskie, Madera, a ostatnio także Wyspy Zielonego Przylądka – dodał.
Z badań Instytutu Turystyki wynika, że spośród wszystkich Polaków, którzy wyjeżdżają zimą za granicę, co piąty wypoczywa a okresie świątecznym. Motywów takiego działania jest wiele (o świątecznych "dezerterach" pisał w naTemat Krzysztof Majak, artykuł można przeczytać tutaj). Do najpopularniejszych należą z pewnością chęć spędzenia Bożego Narodzenia z dala od rodzimej tradycji, spora dostępność urlopu i odwiedziny bliskich, którzy wyemigrowali z kraju.
Byle było ciepło...
Według badań przeprowadzonych przez TNS OBOP na wyjazdy świąteczne najczęściej decydują się ludzie młodzi, z wyższym wykształceniem, bezdzietni i zarabiający nieco ponad średnią krajową. Wśród turystów, wyjeżdżających na święta za granicę największą popularnością cieszą się egzotyczne, odległe kraje: Kenia, Zanzibar, Maroko. Tę informację potwierdza pani Agnieszka, specjalistka do spraw turystyki, pracująca w filii jednego z największych biur podróży w kraju.
– Coraz częściej klienci zgłaszają się do mnie z prośbą o znalezienie zimowej wycieczki do kraju, w którym jest ciepło – mówi pani Agnieszka. – Wcale mnie to nie zaskakuje, w końcu w Polsce zima trwa do kwietnia, a ludzie chcieliby złapać trochę słońca – dodaje. – Zimowe wycieczki do Azji czy Afryki są w całości wykupywane już kilka miesięcy przed terminem, dlatego zalecałabym planowanie wyjazdu z większym wyprzedzeniem – tłumaczy specjalistka.
Jak się przygotować?
Zimowy wyjazd do tzw. "ciepłych krajów" to nie tylko poważna zmiana klimatyczna, ale i kulturowa, do której należy się odpowiednio przygotować. W jaki sposób?
– Przede wszystkim należy pamiętać, że zimowa pogoda np. w Maroku nie będzie taka sama, jak u nas w najgorętsze dni lata – mówi ekspertka. – W biurze podróży należy sprawdzić, czy baseny mają podgrzewaną wodę, bo o kąpieli w morzu lepiej zapomnieć – dodaje.
Nasza rozmówczyni zaznacza, że okres zimowy sprzyja egzotycznym podróżom, min. do Indii, Tajlandii czy Kenii, ponieważ podczas "naszego" lata klimat tam jest zbyt ciężki dla przeciętnego Europejczyka. – W tym wypadku należy się odpowiednio zabezpieczyć przed nieznanymi chorobami: jadąc do Indii trzeba wykonać serię obowiązkowych szczepień (lista dostępna tutaj) przed wyjazdem do Afryki warto pamiętać o szczepieniach na żółtą febrę i lekach przeciwmalarycznych – dodaje.
– Nie wolno też zapominać o polityce władz, która może bezpośrednio wpłynąć na nasz urlop: jeżeli w paszporcie mamy pieczątkę ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich to nie zostaniemy wpuszczeni do Izraela i na odwrót – mówi pani Agnieszka. – Wszystkie te rzeczy należy rozważyć na długo przed wyjazdem. Dzięki dobremu planowaniu możemy mieć pewność, że nasza wycieczka się uda – dodaje.
Na narty do Czech?
Wielu Polaków woli jednak spędzić zimowy urlop na stoku. Najczęściej wyjeżdżamy do Włoch i Austrii, równie popularne są Czechy i Słowacja. Na co zwrócić uwagę podczas planowania zimowego, sportowego wyjazdu? – Najważniejsze jest ubezpieczenie – wyjaśnia ekspertka z biura podróży. – "Zwykła" polisa zazwyczaj nie obejmuje wypadków, jakie mogą przydarzyć się na stoku, dlatego watro wykupić dodatkowe ubezpieczenie, np. z OC. Ubezpieczyciel pokryje wówczas koszty strat, jakie poniosła osoba, w którą np. wjechaliśmy na trasie – wyjaśnia.
A jak wybrać odpowiedni hotel? – Turysta powinien zwrócić uwagę przede wszystkim na standard obiektu, jego historię i pozycję na rynku, a także znaleźć trasy, które będą adekwatne do jego umiejętności – wyjaśnia Aleksander Brzeski, wieloletni pracownik i członek zarządu ośrodka narciarskiego Dwie Doliny Muszyna - Wierchomla. – Warto również sprawdzić, czy w okolicy jest wypożyczalnia sprzętu i szkoła narciarska, a także jaka jest odległość miejsca noclegowego od stacji narciarskiej – dodaje.
Oczekiwania vs rzeczywistość
Niestety, bardzo często oczekiwania turystów znacząco odbiegają od hotelowej rzeczywistości. Właściciele ośrodków zamieszczają na swoich stronach internetowych mocno "podrasowane" zdjęcia, na których brudny, zatłoczony basen staje się oazą spokoju i harmonii, brzydki widok na sąsiedni hotel - romantyczną panoramą miasta, a ciasna klitka – przestronnym pokojem. Po co? Oczywiście żeby przyciągnąć nowych klientów. Tylko – jak zauważa Aleksander Brzeski - to zupełnie bezzasadne działanie: bajeczne oczekiwania turysty w zetknięciu ze smutną rzeczywistością mogą być bardzo krzywdzące.
– Zdecydowanie lepsza jest bolesna prawda niż przerobione zdjęcie – mówi Brzeski. – Nie wyobrażam sobie naginania rzeczywistości w Photoshopie. Oczywiście ładne zdjęcie jest istotne, bo przyciąga oko klienta, ale nie może przedstawiać czegoś, czego dany obiekt nie może zaoferować – mówi pracownik ośrodka narciarskiego. – Poza tym klient, który nie otrzyma tego co "na zdjęciu" może wyrządzić więcej szkód niż pożytku, więc nie jestem pewien, czy "ulepszanie" zdjęć w ogóle może się opłacać – dodaje.
Co możemy zrobić, jeżeli znajdziemy się w hotelu, który nie spełnia naszych oczekiwań?
– Najlepiej oczywiście myśleć o tym przed wyjazdem – tłumaczy pani Agnieszka, pracownica biura podróży. – Należy czytać opinie innych gości hoteli, które są zamieszczane na specjalnych portalach internetowych, np. HolidayCheck czy TripAdvisor. Relacje są zazwyczaj bezstronne, ale należy liczyć się też z tym, że nieprzychylne recenzje piszą przedstawiciele konkurencyjnych ośrodków – dodaje.
– Z naszych doświadczeń wynika, że przy wyborze ośrodka narciarskiego – ale innych również – nie należy brać pod uwagę komentarzy osób, które rzekomo już tam były: bardzo często są niesprawiedliwe, wyssane z palca albo całkowicie zmyślone (zarówno przez gospodarzy jak i konkurencje) – mówi Aleksander Brzeski.
Jest ryzyko, jest zabawa
Jak w takim razie uchronić się przed porażką zimowego urlopu? – Najlepiej oczywiście wybrać sprawdzone, renomowane biuro podróży: dzięki temu możemy mieć pewność, że nasz wyjazd się uda – mówi pani Agnieszka. – Jak zderzymy się z przykrą rzeczywistością, zawsze możemy dyskutować z rezydentem. Tylko proszę, bez awantur – spokojną rozmową można załatwić więcej: zmienić hotel a nawet dostać bilety na najbliższy samolot powrotny. Ale z tak ekstremalnymi przypadkami się nigdy nie spotkałam – mówi ekspertka.
A co dla tych, którzy nie lubią wakacji z katalogu i odgórnego planowania wyjazdu? Można po prostu spakować plecak i kupić bilet na samolot, bez czytania opinii na temat noclegów i oglądania wyretuszowanych zdjęć z błękitnym morzem i palmami. Na takim wyjeździe wielkie rozczarowanie może stać się niezapomnianą przygodą, którą wspominać będziemy latami.