Czartoryska za parkowanie, Barciś za prędkość, Młynarska za brak świateł. Znani Polacy o bezpiecznej jeździe

Za co mandaty dostają znani Polacy? Czartoryska za parkowanie, Barciś za prędkość, Młynarska za brak świateł
Za co mandaty dostają znani Polacy? Czartoryska za parkowanie, Barciś za prędkość, Młynarska za brak świateł blogi/natemat.pl
W okresie świąteczno-noworocznym dochodzi do wielu tragicznych wypadków, dlatego tym bardziej warto zadbać o bezpieczeństwo na drogach. Kultura jazdy wielu kierowców i często zdumiewające przepisy zwiększają zagrożenie wypadku. O największe absurdy na polskich drogach zapytaliśmy naszych blogerów, aktorów Annę Czartoryską i Artura Barcisia i dziennikarkę Paulinę Młynarską.


Partnerem akcji jest VOLVO



Anna Czartoryska, aktorka i piosenkarka




Prawo jazdy od? 10 lat

Bezpieczna jazda to? Uważna jazda. Ograniczone zaufanie do siebie, innych i warunków na drodze.

Największe absurdy na polskich drogach? Denerwują mnie niektórzy kierowcy, którzy uważają, że jak włączą awaryjne światła, to mogą wszędzie bezkarnie stać. No i przekonanie, że przepisy drogowe ''mnie nie dotyczą''.

Mandaty? Za parkowanie. Nigdy nie mam ze sobą drobnych (śmiech).

Jak reagują policjanci, kiedy panią zatrzymują? Kiedyś zatrzymano mnie za skręcanie w niedozwolonym miejscu. Jak policjanci sprawdzili w prawie jazdy moje nazwisko, to chyba nie wierzyli, że to ja - przyjechał drugi radiowóz, żeby to sprawdzić.




Artur Barciś, aktor




Prawo jazdy od? 30 lat

Bezpieczna jazda to? Zasada ograniczonego zaufania, obserwowanie warunków na drodze i dostosowanie do nich jazdy.

Największe absurdy na polskich drogach? Fotoradary ustawione w absurdalnych miejscach - widać, że nie służą bezpieczeństwu, a jedynie ściąganiu pieniędzy. Właściwie narażają bezpieczeństwo kierowców, którzy muszą gwałtownie hamować. To samo dotyczy znaków ograniczenia prędkości w miejscach, gdzie jest to zupełnie niepotrzebne, ale za chwilę okazuje się, że stoi tam radiowóz, więc już wiadomo, że też chodzi o ściąganie pieniędzy.


Mandaty? Ostatnio dostaję z fotoradarów.

Jak reagują policjanci, kiedy pana zatrzymują? Najczęściej kończy się na pouczeniu, ale kiedyś zatrzymał mnie wyjątkowy "służbista". Powiedział, że musi mi wlepić choćby najmniejszy mandat, bo zbiera mandaty znanych ludzi. Odpowiedziałem, że to przecież dokument i nie może go sobie wziąć, ale policjant powiedział, że robi sobie kopie i ma klaser, w którym trzyma mandaty (śmiech). Miał już mandat Wodeckiego i Rodowicz.





Paulina Młynarska, dziennikarka




Prawo jazdy od? 25 lat

Bezpieczna jazda to? Świadomość, że jednocześnie jestem zwierzyną i łowcą. To jazda zgodnie z przepisami, nie bycie egokierowcą. Nie znoszę, jak ktoś się popisuje. Biorę pod uwagę nieprzewidziane okoliczności. Ze zgrozą patrzę w górach, gdzie mieszkamy, jak pędzą miejscowi, a poboczem idą malutkie dzieci. W zimie pobocze jest totalnie zasypane. Wystarczy, że takie dziecko się poślizgnie i nie ma szans. Kierowca nawet z najlepszym hamulcem i ABS-em nie da rady się zatrzymać.


Największe absurdy na polskich drogach? Absurdem jest, że w XXI wieku tak wiele poboczy jest nieodśnieżonych. Drogi się popoprawiają, a zupełnie nie dba się o pieszych. Potwornie denerwuje mnie też agresja kierowców. Na pewno nie pomaga bezpieczeństwu na drodze. Tak, jak z łatwością plujemy w internecie, tak samo plujemy przez szybę i wyzywamy się przez szybę. Cokolwiek się dzieje i od razu lecą ch**je i ku**y. No i jeszcze straszny zwyczaj najeżdżania na tyłek na autostradach. Mam tira z jednej strony, a kierowca za mną wjeżdża mi prawie w bagażnik, jakby totalnie nie widział, że nie mam gdzie zjechać.

Mandaty? Zdarzają się. Ostatnio zapłaciłam za brak świateł. No i łapie mnie czasem radar z Witowa (śmiech). Myślę, że średnio wypadają 1-2 mandaty rocznie.

Jak reagują policjanci, kiedy panią zatrzymują? W 99 proc. przypadków, jak już wypisują mandat, to mówią: oj, żona będzie na mnie zła, bo panią ogląda. Mam taką zasadę, że jak już mam dostać mandat, to nie dyskutuję, ale to policjanci zaczynają dyskutować: „oj, no i będzie mandacik i punkty będą, no i co tu zrobić...” A ja zawsze odpowiadam: „no proszę wypisywać”.