Co zrobić z choinkami po świętach?
Co zrobić z choinkami po świętach? Fot. Shutterstock

Święta, święta i po świętach. Opłatek podzielony, prezenty rozdane, czas wrócić do szarej rzeczywistości. W naszych lodówkach wciąż jednak pełno świątecznych przysmaków, a choinka dalej dumnie błyszczy, przystrojona w setki migających światełek. Zatem co z tym wszystkim zrobić? Podpowiadamy, jak ognia unikając słowa "śmietnik".

REKLAMA
Co zrobić z choinką po świętach? To pytanie wielu z nas zadaje sobie co roku. W końcu przecież trzeba będzie zwinąć lampki, a bombki schować głęboko do szafki, by przetrwały kolejny rok. Okazuje się jednak, że zastosowanie świerków pospolitych i jodeł kaukaskich nie ogranicza się jedynie do przystrajania ich w kolorowe ozdoby i układania pod nimi prezentów. Po świętach można je bowiem wykorzystać na wiele sposobów.
Co z tymi choinkami?
O radę zapytaliśmy znaną warszawską firmę ogrodniczą, która w okresie świątecznym zajmuje się sprzedażą choinek. – Drzewka możemy wykorzystać na wiele sposobów. Nasza firma przyjmuje od swoich klientów niechciane już choinki i przetwarza je na kompost, który później wykorzystywany jest jako nawóz – mówi naTemat pan Paweł, właściciel firmy "Choinki do domu".
Dla tych, którzy mają w domu kominek, drzewo choinek służyć może także jako opał. Gałęzie natomiast wykorzystać można do okrycia donic czy wrażliwych na zimno roślin w ogrodzie. – Zarówno igły jodły, jak i świerka doskonale chronią rośliny przed zimnem – mówi właściciel warszawskiej firmy sprzedającej świąteczne drzewka. – Gałęzie często wykorzystywane są również do produkcji wieńców pogrzebowych – dodaje.
Nie wyrzucajmy suchych drzewek na śmietnik. W praktyce może się to okazać kłopotliwe, bo choinka jako odpad gabarytowy nie jest traktowana jak pozostałe śmieci. Firmy wywożące odpady zwykle żądają za to dodatkowej opłaty, więc jeśli podrzucimy starą choinkę np. na osiedlowy śmietnik, możemy liczyć się z nieprzyjemnościami ze strony administracji osiedla.
Ciepło z natury
Mieszkańcom dużych miast proponujemy z kolei inne rozwiązanie. W Warszawie, dzięki styczniowej zbiórce świątecznych drzewek, choinki wrócą do mieszkańców w postaci ciepła w kaloryferach oraz energii elektrycznej. Oddane drzewka trafią do stołecznych elektrociepłowni jako ekologiczne paliwo. Zbiórka choinek na biomasę w stolicy odbędzie się już po raz piąty. Tym razem PGNiG Termika zorganizuje ją wspólnie z Urzędem m.st. Warszawy. Akcję zaplanowano na 8 stycznia. Mobilny Punkt odbioru choinek będzie tego dnia czekał na placu Bankowym przed Ratuszem, a w kolejnych dniach przeniesie się poza Śródmieście.
Hanna Gronkiewicz-Waltz

– To dla nas kolejna okazja by przekonać mieszkańców, że nie potrzeba wiele wysiłku, by zrobić coś dobrego dla otoczenia. Choinki, które normalnie skończyłyby na śmietniku, wrócą do naszych domów w postaci energii. Cieszę się, że są organizowane takie akcje, ponieważ pomagają nam krok po kroku zmieniać podejście mieszkańców stolicy do postępowania ze śmieciami, które można powtórnie wykorzystać. CZYTAJ WIĘCEJ

za termika.pgnig.pl

W zeszłym roku organizator akcji zebrał w Warszawie blisko 400 ton biomasy z choinek. Taka ilość pozwala na ogrzanie przez cały rok około 100 mieszkań o powierzchni 60 m2.
Miejskie sadzenie drzewek
Jeśli natomiast zdecydowaliście się na choinkę w donicy, możecie ją ponownie posadzić. Tym, którzy nie mają ogrodu lub działki, miasta wychodzą więc na przeciw. Co roku w aglomeracjach takich jak Łódź czy Poznań organizowane są akcje "Poświąteczne drzewka choinkowe" lub "Poznańskie choinki wracają do środowiska". W Poznaniu choinki przyjmowane są bezpłatnie, a każdy, kto przyniesie drzewko, otrzyma drobną niespodziankę.
A co z choinkami, które nie zostały sprzedane i w wielkich ilościach zalegają na przydrożnych placach, które jeszcze przed świętami zajmowali handlarze detaliczni? Właściciel plantacji choinek z Rezerwatu Bobra stwierdził, że 90 procent z nich wywożonych jest co roku na wschód Europy. – Wywożą je na Ukrainę, do Rosji. Mają tam większy rynek zbytu niż u nas – powiedział. Z kolei pan Paweł z warszawskiej firmy "Choinki do domu" przekonywał mnie, że większość z nich po prostu się marnuje. – Ci przydrożni handlarze nie mają pojęcia o sprzedaży choinek. Przywożą ich zbyt dużo, a potem zostawiają na pastwę losu – powiedział.
Nie marnujmy jedzenia
Choinki to jednak nie jedyne "pozostałości". Z pewnością po Świętach zostało wam w lodówce mnóstwo przysmaków, których nie zdążyliście zjeść w czasie trzech świątecznych dni. Prosta, ale obfita wieczerza wigilijna i dwa dni świąteczne przy suto zastawionym stole – tak zazwyczaj wyglądają Święta Bożego Narodzenia. Dużo jedzenia na stole, ale równie dużo trafi później na śmietnik. Banki Żywności co roku przypominają, że wystarczy zastosować kilka prostych zasad, aby w tym czasie nie marnować jedzenia. Ale co z tego? Polscy konsumenci i tak marnują około 2 mln ton jedzenia rocznie.
Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności

Zaplanowanie zakupów i posiłków to podstawa do tego, aby po świętach przygotowane przez nas potrawy nie znalazły się w koszu. Pamiętajmy, że marnowanie jedzenia negatywnie wpływa nie tylko na nasze domowe budżety, ale również na środowisko CZYTAJ WIĘCEJ

za bankizywnosci.pl

Świąteczne potrawy najlepiej przygotować możliwie późno, ponieważ często zjadane są w kolejnych dniach. Po Wigilii warto oszacować, co zostało i co można wykorzystać następnego dnia. Być może okaże się, że przygotowanie obiadu w kolejne dni po świętach nie będzie konieczne.
– Jeśli ktoś ma obawy, że na stole może czegoś zabraknąć, warto zastanowić się, które z potraw możemy przygotować na bieżąco. Wystarczy np. przygotować farsz z kapusty, którym w razie potrzeby nadziejemy pierogi, a jeśli nie będzie takiej potrzeby zużyjemy go później, np. do pasztecików lub zamrozimy – radzi kucharz i bloger naTemat, Jan Kuroń.
Żywność niespożytą w Wigilię czy w czasie Świąt przechowujmy w chłodnym miejscu. Trwałość takiego jedzenia można oszacować na siedem dni. W lodówce nie powinniśmy przechowywać za to pieczywa i ciast, z wyjątkiem tortów i ciast z kremem. Pieczywo i ciasta najszybciej czerstwieją w temperaturach od -10 do +10 st., należy je więc przechowywać w temperaturze otoczenia, ale zabezpieczone przed wysychaniem.
Z kolei to, co zostało po Świętach, najlepiej zamrozić lub wykorzystać ponownie. – Świąteczna kapusta idealnie nadaje się do mrożenia. Pozostałą kapustę z grzybami u nas w domu często przerabia się na pierogi, uszka, kulebiak czy paszteciki – przekonuje Kuroń.
Na stronie internetowej niemarnuje.pl w zakładce "Kucharze nie marnują" znaleźć można wiele łatwych i szybkich przepisów na wykorzystanie składników, które po świętach leżą niechciane i zapomniane w naszej lodówce. Funkcjonuje tam również interaktywna aplikacja "Bank Smaków", zawierająca 650 przepisów, która podpowiada jak wykorzystać poszczególne produkty i ze świątecznego dania stworzyć coś zupełnie nowego i równie smacznego.