
Trudno być katolikiem w kraju, w którym dominują katolicy... Potwierdza to historia Cezarego Pazury, który twierdzi, że zainteresowanie mediów sekstaśmą z jego udziałem, za nieupublicznienie której zapłacił szantażystom jest dowodem na prześladowanie go za wiarę.
Takiej taktyki w obronie przed ujawnieniem rzekomego istnienia sekstaśmy nie zastosowała dotąd chyba żadna gwiazda, którą nagrano podczas miłosnych igraszek. W Polsce odwołania do wiary są jednak niezwykle popularne, więc aktor Cezary Pazura postanowił spróbować wykorzystać związki z Kościołem właśnie w takim kontekście.
Cezary Pazura
o swojej sekstaśmie i wierze w "7 Dni. Puls tygodnia"
Jak powszechnie wiadomo, nikt nie czyni tyle wysiłków na rzecz obrony prześladowanych nad Wisłą chrześcijan, co o. Tadeusz Rydzyk. Cezary Pazura swoją dramatyczną historię postanowił więc natychmiast opowiedzieć także jemu. - Moja mama, gdy poszedłem do komunii, została zwolniona z pracy - stwierdził w szczerej rozmowie z Telewizją Trwam. - Można powiedzieć, że byliśmy prześladowani za wiarę - przekonywał w rozmowie z toruńską stacją.
Czytaj także:
Źródło: puls-tygodnia.pl
