W Kijowie są ofiary śmiertelne i ranni. Adam Michnik o sytuacji na Ukrainie: "Stoi nad przepaścią"
W Kijowie są ofiary śmiertelne i ranni. Adam Michnik o sytuacji na Ukrainie: "Stoi nad przepaścią" Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

Sytuacja w Kijowie z minuty na minutę coraz gorsza. Część mediów prowadzi stamtąd relacje na żywo i co chwilę pojawiają się doniesienia o kolejnych ofiarach starć protestujących z policją. Są martwi, ranni, a policja Berkut zaczęła uprowadzać manifestantów.

REKLAMA
Berkut napadł i uprowadził czterech kierowców Automajdanu - to tylko jedna z wiadomości z tego, co wydarzyło się w nocy w Kijowie. Protestujący oddzielili się w pewnym momencie od milicji Berkut palonymi oponami - gęsty dym miał utrudniać rządowym siłom pacyfikowanie protestujących.
USA potępiły przemoc stosowaną przez milicję, ale póki co oprócz ostrej krytyki środowisko międzynarodowe nie podejmuje żadnych zdecydowanych kroków, jak chociażby sankcji. Jak poinformował gen. Stanisław Koziej, szef BBN, Polska z kolei jest gotowa na przyjęcie fali uchodźców, gdyby Ukraińcy zaczęli masowo uciekać ze swojego kraju. Eksperci twierdzą, że kraj wisi na włosku wojny domowej.
Adam Michnik w swoim felietonie na ten temat w "Gazecie Wyborczej" pisze, że "Ukraina stoi nad przepaścią". Ukraińska władza zaś "przekroczyła Rubikon", jeśli chodzi o użycie siły.
Adam Michnik
Fragment felietonu z "GW" 23.01.2013

Elita władzy rzuciła społeczeństwu wyzwanie w języku kul snajperów i okrutnej przemocy policyjnej. (...) Naród ma być zakuty w kajdanki, ubezwłasnowolniony i zakneblowany.