![Czy niewierność może być związana z [url=http://tinyurl.com/l9fq6gf]jedzeniem[/url]?](https://m.natemat.pl/283113b21e92a6b37d17b0af79b95c27,1920,0,0,0.webp)
Czy niewierność może być bezpośrednio związana z jedzeniem? Czy można być zazdrosnym o to, że partner lub partnerka odwiedza restaurację z kimś innym. Okazuje się, że tak. I obiektem zazdrości będzie nie towarzysz lub towarzyszka spotkania lecz... konkretny posiłek. Zjawisko "Infoodelity" opisał niedawno Details Magazine. Jednak jego historia jest zdecydowanie starsza, niż jeden tekst z anglojęzycznego magazynu.
Właśnie w ten sposób narodził się anglojęzyczny termin "infoodelity", będący neologizmem łączącym kwestię jedzenia z niewiernością. To zjawisko, które polega na tym, że dana osoba ukrywa się przed swoim partnerem, partnerką lub zwyczajowym kompanem wspólnego biesiadowania z tym, że była samotnie – lub w towarzystwie kogoś innego – w nowej restauracji, zjadła po kryjomu ulubione frytki z budki lub uciekła do ukochanej knajpy nie informując o tym bliskiej osoby.
Infoodelity: Boyfriend describing fantastic lamb chops he and @ElmoreLeonard had last week & I was not present for.
— Amy Alkon (@amyalkon) styczeń 23, 2013
Coffee and Quiche from the Bistro. Just doesn’t feel right, @patticakesgnv, but I have to get it somewhere. #infoodelity
— Drew Allen (@drewplaysdrums) grudzień 28, 2012
My love affair with Stacy's Pita Chips is so deep it would make Klondike Bars jealous. #infoodelity
— Lorenzo Rodriguez (@ThatGuyZo) wrzesień 5, 2012
Infoodelity to także – o dziwo – jedzenie posiłków innej kuchni, niż tej, do której się przywykło, ukrywanie się przed bliskimi ze swoimi nowymi upodobaniami kulinarnymi, które znacząco odbiegają od przyjętych za "normalne". Silne doznania zmysłowe, jakie towarzyszą jedzeniu, mogą często być podstawą do okrutnej zazdrości. Ale czy to jest zasadne?
– Według mnie to kompletnie niezrozumiałe – mówi Tadeusz Müller, kitchen concept manager w warszawskiej restauracji Aioli i knajpie PKP Powiśle. Nasz rozmówca zajmuje się również fotografią jedzenia i wystrojem wnętrz.
– Sądzę, że zarówno same posiłki, jaki i współczesne restauracje są na tyle kuszące i nie widzę potrzeby, żeby w jakikolwiek sposób się ograniczać i chodzić do nich tylko z najbliższymi przyjaciółmi bądź partnerem czy partnerką – mówi. Nasz rozmówca uważa, że jedzeniowe bodźce są bardzo stymulujące, warto więc korzystać ze wszystkich możliwości i pokazywać swoje ulubione potrawy i smaki jak najszerszej grupie osób.
Wiele par, które fascynują się jedzeniem prowadzi blogi, na których fotografują i opisują wspólnie przeżyte kulinarne uniesienia. Przykładem może być min. blog Spanish Hipster, prowadzony przez dwójkę kulinarnych podróżników – Joe i Elise, którzy na całym świecie odwiedzają najbardziej snobistyczne restauracje, w których jedzenie ma formę biżuteryjnego dodatku do gigantycznego, białego talerza.
– W Polsce samo chodzenie do restauracji w bardzo głębokiej podświadomości jest grzechem – mówi najbardziej znana polska restauratorka, Magda Gessler. – W naszej kulturze głęboko utarło się przekonanie, że to matka daje jeść, a jeżeli ktoś robi to lepiej niż ona, to może to wywołać poważny konflikt – mówi.