Polak, Turek, dwa bratanki? 6 rzeczy, których mogliście nie wiedzieć o wspólnej 600-letniej historii obu krajów

Epizod z wojen polsko-tureckich XVII w. wg J. Brandta.
Epizod z wojen polsko-tureckich XVII w. wg J. Brandta. Fot. Wikimedia Commons
W 2014 roku mija równe 600 lat, od kiedy sułtan Mehment I Çelebi przyjął na swoim dworze w Bursie Skarbka z Gór i Grzegorza Ormianina – pierwszych dyplomatów z Europy. – To jedne z najdłużej utrzymywanych stosunków dyplomatycznych w historii polityki – przypomina w tureckiej prasie Radosław Sikorski, a my przypominamy ciekawą, choć czasem burzliwą historię stosunków polsko-tureckich.


– Stosunki dyplomatyczne nawiązaliśmy jeszcze przed waszym podbojem Konstantynopola. To pokazuje, jak ważne były to relacje. (...) Trwają trzy razy dłużej niż istnieją Stany Zjednoczone. Zostały nawiązane jeszcze zanim Portugalczycy odkryli morską drogę do Indii – mówił tureckiemu "Hürriyet Daily News" Radosław Sikorski.


– 600 lat przyjaźni to rzecz w świecie unikatowa. Nie słyszałem o krajach, które by miały równie długą historię stosunków dyplomatycznych jak nasza – wtórował mu w Polskim Radiu Yusuf Ziya Ozcan, ambasador Turcji w Polsce w związku z tegorocznym jubileuszem, któremu towarzyszyć będą oficjalne obchody, inicjatywy kulturalne i spotkania na szczycie.


I choć wbrew słowom ambasadora nie zawsze oba kraje łączyła przyjaźń, to tegoroczna rocznica rzeczywiście jest wyjątkowa: przypomina bowiem, że losy Polski i Turcji, dziś kulturowo i geopolitycznie dość od siebie odległych (żeby nie powiedzieć egzotycznych), przez wieki niezwykle blisko się splatały. Dlatego postanowiliśmy przybliżyć kilka ciekawych (i nie zawsze znanych) epizodów z historii łączącej oba kraje.


1. Turcja nigdy nie uznała rozbiorów Polski
Imperium osmańskie to obok Szwajcarii jedyne państwo, które oficjalnie nie uznało faktu zniknięcia I Rzeczpospolitej z mapy świata. Ile w tym sentymentu do szanowanego przeciwnika, a ile politycznej kalkulacji (Austria i Rosja od wieków rywalizowały z Wysoką Portą o hegemonię w rejonie), trudno powiedzieć.

Tak czy inaczej legenda głosi, że w czasie rozbiorów na dworze sułtana stało puste krzesło czekające na polskiego ambasadora, a przy corocznych prezentacjach dyplomatów dworzanie powtarzali zawsze: „Poseł Lechistanu jeszcze nie przybył”. “Ciekawostką było przechowywanie kluczy do polskiej ambasady w skarbcu sułtańskim. Tuż po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, klucze te sułtan przekazał Polakom” – pisze “Gazeta Kaszubska”.

Adam Mickiewicz

W czasach, kiedy żadne z państw nie sprzeciwiło się uciskowi Polski przez wrogich sąsiadów, jedynymi naszymi przyjaciółmi byli Turcy. Darzymy Turków przyjaźnią jako ten naród, który nie ugiął się przed naszymi wrogami i nie zaakceptował rozbiorów Polski.


2. Od "kapusia" po "tabun", czyli tureckie słowa w języku polskim
Siedemnastowieczne zmagania militarne obu narodów nie przeszkodziły wzajemnym wpływom kulturowym: przekazywane za pośrednictwem Turków perskie, arabskie i tureckie słowa do dzisiaj obecne są w naszym języku.

Bezpośrednio z języka naszych ówczesnych wrogów do polszczyzny weszły m.in. słowa basza, bej, horda, buława, burka, kołczan, rumak, ułan, tabun, wataha, kołpak. Ale jak się okazuje, tureckim wpływom zawdzięczamy też określenia używane dziś zupełnie potocznie, jak np. “kiecka”, “kapuś”, czy “bulić”.

"Bulić"
za przygodowanie2.pl

Bulić: tur. uzbecki pul – płacić, wydawać dużo pieniędzy. Pochodzi od perskiego słowa pul-pieniądze Wyraz ten przeszedł przez język turecki do polskiego (realizuje się tu oboczność p:b). Również w języku rosyjskim pojawia się podobna forma: pulit, czyli kupić i propulit - sprzedać. CZYTAJ WIĘCEJ


3. Adampol, czyli Polonezköy
W połowie XIX wieku w wyniku starań księcia Adama Jerzego Czartoryskiego i przychylności samych Turków, pod Stambułem powstała polska osada. Dała ona schronienie weteranom powstania listopadowego, Wiosny Ludów oraz powstania styczniowego. Po polsku zwana Adampolem, po turecku Polonezköy (Polska Wioska), dziś jest typowo turystyczną miejscowością. Ale choć potomkowie Polaków stanowią w niej już tylko ok. ⅓ mieszkańców, najstarsi wciąż mówią po polsku, a tradycyjnie wójtem wybiera się Polaka – podaje Wikipedia.

4. Kemal Atatürk i Polska
Mustafa Kemal Atatürk to twórca współczesnej Turcji, który obalił sułtanat i zeuropeizował kraj, zostając w 1923 roku jego prezydentem. Polscy miłośnicy kultury tureckiej często przypominają, że II RP była jednym z pierwszych krajów, który uznał istnienie nowego bytu państwowego.

23 lipca 1923 roku podpisano Traktat Przyjaźni pomiędzy Polską a Turcją. Do dziś nie został on uchylony. Ciekawostką związaną z Atatürkiem jest też jego wizyta w Adampolu w 1937 roku. Polscy mieszkańcy witali go ponoć chlebem i solą.

5. Turecka moda i polska nieufność
Poza wspominanymi już wpływami językowymi do szlacheckiej Rzeczpospolitej przenikały też tureckie tkaniny, broń, dywany, biżuteria, a także moda. Podobno z punktu widzenia mieszkańców Zachodu tradycyjny strój Polaków i Turków niemal niczym się różnił.

“Ksenofobia i sarmatyzm odcinające ówczesną Polskę od zachodniej Europy jak widać nie przeszka­dzały akceptacji przez szlachtę elementów kultury materialnej Bliskiego Wschodu” – pisze Piotr Kroll na stronie Muzeum w Wilanowie. Co ciekawe, autor dodaje też, że szlachecka fascynacja Wschodem “nie prowadziła jednak do zbliżenia obyczajowego”. Turcy jako muzułmanie uważani byli za “sprośnych pogan”. Gardzono też ich rzekomo niewolniczym ustrojem politycznym, przeciwstawianym złotej szlacheckiej wolności.

Piotr Kroll

W oczach polskich XVII-wiecznych podróżni­ków Turcy jawili się teraz jako przekupni, jadowici, sprośni i wszeteczni, a w naj­lepszym razie zniewieściali osobnicy. Choć na pewne formy obyczajowe, na przykład na tureckie haremy, szlachta polska spoglądała z pewną zazdrością. CZYTAJ WIĘCEJ


6. Polacy zmieniają Turcję
Przychylny XIX-wieczny stosunek Turków do Polaków sprawił, że wielu politycznych uchodźców (tak jak mieszkańcy Adampola) wybierało państwo sułtanów jako swój drugi, emigracyjny dom. Wielu z nich wniosło przy okazji duży wkład w życie tego kraju: broniąc go, modernizując, zmieniając.

Nie można w tym miejscu zapomnieć o generale Józefie Bemie – bohaterze Powstania Listopadowego i węgierskiego zrywu 1848 roku. Po upadku powstania w 1849 zbiegł do Turcji, przeszedł na islam i wstąpił do tureckiej armii. W 1850 roku uruchomił własnym sumptem fabrykę saletry, a także został wojskowym gubernatorem syryjskiego Aleppo, którego w swojej ostatniej bitwie bronił w 1850 roku przed Beduinami.

“Newsweek” wspomina też o Karolu Brzozowskim, XIX-wiecznym poecie, który zbudował w tym kraju setki kilometrów linii telegraficznych.
Sadyk Pasza
islam.pl

Niewątpliwie jedną z najciekawszych postaci był Sadyk Pasza (1804-1886) - żołnierz i pisarz polskiego pochodzenia, który przez 30 lat wiernie służył Turcji. Walczył w powstaniu listopadowym (jako Michał Czajkowski). W 1848 r. powrócił do Turcji. Uległszy idei panslawizmu uzyskał łaskę carską i osiadł na Ukrainie. Jego synowie pozostali w służbie osmańskiej, jeden z nich był m.in. gubernatorem Libanu. CZYTAJ WIĘCEJ