
Tydzień temu pisaliśmy o tym, że Brytyjczycy rozprawili się z mitem Skandynawii. Dziennikarz "The Guardian" Michael Booth napisał o mrocznych stronach północnej Europy. Wg niego duńska telewizja to śmietnik, Finowie za dużo piją, a Szwecja jest niedemokratycznym państwem. Brytyjczyk długo nie musiał czekać na reakcję skandynawskich autorów, którzy przygotowali odpowiedź na jego artykuł.
DANIA
Tekst o naszym państwie był dosyć zabawny. Jednak moim zdaniem to Brytyjczycy sami sobie stworzyli ten obraz magicznej skandynawskiej krainy – który jest idealnym wzorem dla idealnego społeczeństwa. Można przyznać, że dbamy o młodych i o starych, a edukacja jest darmowa. Kto ma dobre stopnie, ten może zostać lekarzem. Cena za to to 68% podatek na ten system. Jednak każdy Duńczyk i tak go poprze.
Również w Danii widać coraz większe rozwarstwienie, a kraj coraz silniej dzieli się na okolice Kopenhagi i resztę. W ciągu ostatnich dziesięciu lat podwoiła się liczba osób żyjących w Danii na granicy ubóstwa. CZYTAJ WIĘCEJ
Co do podziałów w narodzie, to te także istnieją w Wielkiej Brytanii. Tylko w niedawnym badaniu 68 procent Brytyjczyków przyznało się do tego, że wiele w twoim życiu zależy nie od tego, co wiesz, ale kogo znasz. Duńczycy to bardziej jednolity naród: jesteśmy małymi ludźmi. Lubimy oglądać mnóstwo seriali kryminalnych (w tym „Morderstwa w Midsomer” i „Inspektora Morse'a”), to takie narodowe wydarzenie. Wspólne oglądanie telewizji powoduje, że czujemy się częścią wspólnoty.
FINLANDIA
Artykuł Bootha był zabawny. Zawsze warto spojrzeć na siebie z drugiej strony. Jednak prawda jest taka, że Finlandia zyskała na znaczeniu w ostatnich dwudziestu latach dzięki Unii Europejskiej i końcu zimnej wojny. Kiedyś może i byśmy potraktowali na poważnie krytykę dziennikarza „Guardiana”, jednak teraz jego wypowiedzi strzepujemy jak łupież z naszych ramion. To dlatego, że statystyki mówią za siebie. Jesteśmy w światowych czołówkach w rankingach edukacji, konkurencyjności, braku korupcji (tu miejsce numer 1).
Główną przyczyną śmierci mężczyzn w Finlandii jest jednak alkohol. Jak czytamy, w piątki około godziny 23.30 ludzie zaczynają robić się agresywni, zaczynają się przepychanki. CZYTAJ WIĘCEJ
Jesteśmy pijakami Europy? Byłem na Wyspach w piątkowy wieczór. Nasze zwyczaje alkoholowe są bardzo brytyjskie. Nasz krajobraz monotonny? Mamy archipelagi liczące 20 tysięcy wysp, pojezierze liczące 100 tysięcy jezior; no i Laponię. Trudno nie zakochać się w takim krajobrazie.
ISLANDIA
Autor "Guardian'a" nie zatrzymuje się nawet na chwilę na Islandii, która ma zaledwie 320 tysięcy mieszkańców. Jak twierdzi, jest ich za mało, aby opisywać ich problemy. CZYTAJ WIĘCEJ
Tekst idealnie wkomponował się w brytyjską tradycję etnocentryzmu, ale przy okazji był dziennikarsko słabą literaturą rozrywkową. We wszystkich rankingach dotyczących jakości życia Skandynawowie wygrywają z Wielką Brytanią. Tekst Bootha gra na naszych największych obawach. Naszą największą bolączką jest fakt, że świat nas nie dostrzega. Nasza postkolonialna postawa jest spowodowana 100-letnią walką o niepodległość z Danią. Dlatego zawsze walczymy o to, by uznawano nas nie tylko za niepodległe państwo, ale równoprawnego partnera. Dlatego tak często kłócimy się z Wyspami o dorsze, czy o bankowość.
NORWEGIA
Michael Booth w swoim tekście nie potrafił uchwycić całego klimatu społeczno-kulturowego i politycznego naszego kraju. Ludzie okazują swój sprzeciw wobec dopiero co wybranego prawicowego rządu. Wystarczy spojrzeć na reakcje wobec skrócenia „tacierzyńskiego”, czy kroków podjętych wobec podważenia prawa aborcyjnego, a także ulg podatkowych dla bogatych i wiele innych działań władz. Rząd podważa wiele dóbr, które nasze społeczeństwo stworzyło, ale Norwegowie zaczynają im się odgrażać i zmuszać do debaty publicznej.
Postawa mieszkańców Norwegii wobec ataków Andersa Breivika w lipcu 2011 roku była imponująca. Jednak już we wrześniu, prawicowa i antyislamska Partia Postępu, której Breivik był członkiem, zdobyła ponad 16 proc. głosów w wyborach. To wystarczająco dużo, aby partia dostała się do koalicyjnego rządu, po raz pierwszy w historii. To kolejny wyraz islamofobii mieszkańców tego kraju. Nawet Duńczycy uważają Norwegów za najbardziej ksenofobicznych mieszkańców Skandynawii. CZYTAJ WIĘCEJ
Brytyjczyk w swoim tekście nie wspomniał o tym, że Norwegowie opierają się rządowi. Po prostu opisuje wszystko pod kątem tego, co mówi aktualny rząd. Gdyby poruszyć te inne kwestie, to mogłyby one mieć wpływ na to, czy nasz kraj pozostaje dobrym miejscem do życia. Dalsza debata byłaby o wiele ciekawsza, niż płytka perspektywa, którą Booth przedstawił.
SZWECJA
Skandynawski model od lat służył jako wzorzec w innych krajach. Raz jesteśmy utopią, by za chwilę stać się totalitarnym piekłem. Ten drugi trend rozpoczął między innymi Dwight Eisehhower, który powiedział, że Szwecja wzoruje się na „socjalistycznej filozofii, gdzie skala samobójstw wzrasta w niesamowicie wysokim tempie. W tym samym tonie jest tekst Bootha.
Nikt nie patrzy bardziej krytycznym okiem na Szwedów niż oni sami. Gdy tamtejszy instytut opinii publicznej poprosił ich o opisanie swoich rodaków wymienili oni: zazdrosny, sztywny, pracowity, kochający naturę , spokojny, uczciwy, nieuczciwy, ksenofobiczny. Szwedzi są zamknięci, alienują się od siebie i unikają choćby takich sytuacji, jak jazda w windzie z nieznajomym współpasażerem. CZYTAJ WIĘCEJ
Tyle, że nie ma „totalitarnego” spisku, by osłabić więzi rodzinne. Po prostu nowoczesna Szwecja szuka równowagi pomiędzy jednością społeczną, a wolnością jednostki. Demokratyczne państwo poprzez prawo mówi, że uwolniło jednostki spod nierównych i patriarchalnych form społecznych, w tym rodzin, instytucji i kościołów. Mówimy o wolnym wyborze, nie przymusie.
