Wojna o pizzę. Sieciówki walczą o miejsce na rynku ceną, zamiast podnosić jakość. "Nikt nie ma gwarancji sukcesu"

Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
Bezapelacyjnym liderem na brytyjskim rynku pizzy jest Domino's Pizza, która skupia ponad jedną czwartą rynku, wyprzedzając nawet Pizzę Hut. Szybka dostawa i coraz większe zapotrzebowanie na jedzenie zamawiane przez telefon i internet sprawiają, że również nad Wisłą trwa prawdziwa bitwa o klienta. Jak się okazuje, nawet powracająca do Polski Domino's Pizza może mieć problemy, aby skutecznie konkurować choćby z silną w Polsce siecią Da Grasso, czy z Telepizzą.


Pizza jest jednym z najpopularniejszych dań na świecie i najczęściej zamawianą przez internet potrawą w Polsce. Pomimo to, nadwiślański rynek pizzy z pewnością nie należy do łatwych. - Właściciele restauracji odnotowują spadki zamówień - twierdzi Lech Kaniuk, dyrektor zarządzający portalu pizzaportal.pl. Nie wynika to z tego, że nie chcemy jeść pizzy, bo jest wręcz przeciwnie. Ale na naszym rynku działa dziś już tak wiele pizzerii, że zamówienia bardzo się rozpraszają, ceny są niskie a jakość pozostawia nieraz wiele do życzenia.


Piotr Łagowski, Dyrektor Generalny Foodpanda wskazuje sieć pizzerii Da Grasso jako największego gracza w Polsce, a to z uwagi na ilość punktów oraz ich dobre rozmieszczenie. Drugą siecią w Polsce jest jego zdaniem Telepizza, która jest biznesem nastawionym przede wszystkim na dostawę. Silną pozycję ma również lokalny gracz - Dominium, który wyszedł poza granice Polsce i stara się rozwinąć w Rumunii.


- Widać również bardzo dynamiczny rozwój Domino's pizza, która potrzebuje jeszcze kilku lat aby rozwinąć sieć. Dosyć mocno na polskim rynku pizzy trzyma się Pizza Hut, która jednak jest biznesem lokalowym, a nie nastawionym na dostawę. Zdecydowanie największe obroty robi Da Grasso - mówi Łagowski.


Cena czy jakość?
Restauracje operują na bardzo niskich marżach i boją się podnosić ceny, pomimo drożejącego paliwa i składników. - Większość restauracji nie walczy dziś o dobre składniki, czy poprawę obsługi klienta, tylko skupia się na wprowadzaniu bardzo dużej liczby promocji, przez co biznes przestaje być rentowny - mówi Lech Kaniuk.

Mój rozmówca twierdzi, że dla polskich klientów to nie cena jest najważniejsza, a czas dostawy i właśnie jakość produktów. Być może dlatego to nie sieciowe pizzerie należą do najlepiej ocenianych przez internautów. - Jeśli spojrzymy na top listę stu najlepszych pizzerii w Polsce, to nie dominują na niej sieci. Owszem, pojawiają się pojedyncze lokale, ale najczęściej są to restauratorzy, którzy prowadzą jedną, dwie lub trzy pizzerie - mówi dyrektor pizzaportal.pl.

Co innego słyszę od Piotra Łagowskiego który twierdzi, że to właśnie cena jest jednym z najistotniejszych czynników decydujących o sukcesie danej pizzerii. Jeśli chodzi o jakość produktu, najważniejsza jest powtarzalność. - Pizza powinna smakować zawsze tak samo, więc nie może przyjeżdżać bardziej lub mniej przypieczona, ostrzejsza lub łagodniejsza niż poprzednio - mówi Dyrektor Generalny Foodpanda.

Dominacja Domino's
Absolutnym liderem na rynku brytyjskim okazuje się być Dominos Pizza. Obecna na wyspach od 1985 roku, a założona w 1960 roku w Ypsilanti w stanie Michigan, skupia dziś 26 proc. całego rynku pizzy, wyprzedzając między innymi światowego giganta Pizzę Hut (25 proc.). - Jest to sieć, która bardzo mocno stawia na szybkość dostawy, ma bardzo dużo punktów i małe strefy dostawy, przez co udaje jej się zrealizować zamówienie w krótkim terminie - mówi Lech Kaniuk o firmie, która we wrześniu 2012 roku otworzyła w Stambule swój dziesięciotysięczny lokal.

W Polsce Dominos Pizza jest obecna w Warszawie i w Krakowie. Jest to już drugie podejście tej marki w walce o polski rynek. Pizzeria pojawiła się w Polsce po raz pierwszy pod koniec lat dziewięćdziesiątych, a już w 2002 roku sąd ogłosił jej upadłość. - To pokazuje, że nawet jak mamy bardzo duży kapitał i know-how, nikt nie ma gwarancji sukcesu - zauważa Lech Kaniuk.

Pomimo, że nasz rynek pizzy jest dość trudny, od kilku miesięcy pojawiają się informacje o tym, że amerykańskie pizzerie Papa Johns również zamierzają wejść do gry o polskiego klienta. Sieć ma ponad 4200 lokali na całym świecie i jest obecna w 35 krajach, lecz czy udałoby się jej w Polsce? - Nawet Domino's Pizza, która też jest światowym graczem, nie ma dziś u nas lekko - mówi Lech Kaniuk.

Kim jest polski klient?
Żadne inne danie nie może konkurować z pizzą, jeśli chodzi o dostawy do domu. Jak pokazało ostatnie badanie dotyczące zamawiania jedzenia prze internet, aż 78 proc. badanych wskazało właśnie pizzę. Na drugim miejscu znalazła się chińszczyzna, ze stosunkowo skromnym wynikiem 11 proc.


Osoby, które zamawiają pizzę raz na miesiąc lub częściej, to w 70 proc. studenci, zarówno mężczyźni jak i kobiety w wieku 18 - 24 lata. Większą grupą zaś są osoby w wieku 25 - 35 lat, mają wyższe wykształcenie i zamawiają lunch do biura. Trzecią grupą klientów pizzy są osoby powyżej 45 lat, który raczej rzadko zamawiają.

TOP Pizza:
Źródło: pizzaportal.pl

Polacy najbardziej lubią komponować ją według własnych potrzeb i gustów smakowych, dlatego też kompozycja własna albo też pizza z zamienianymi dodatkami, to polski faworyt 2013 roku. Na drugim miejscu znalazła się Margherita, a na trzecim Capriciosa. Za nimi pojawiła się pizza Hawajska oraz Pepperoni.


Grupa studencka płaci za pizzę średnio 61 złotych miesięcznie, a grupa 25 - 35 lat wydaje średnio 120 złotych miesięcznie. Jeśli zaś chodzi o zamówienia internetowe w serwisie pizzaportal.pl, koszt średniego koszyka to 34 złote.

Jak zatem widać, jest o co walczyć, bo już w 2008 roku rynek dostarczanego jedzenia do domów był wart około półtora miliarda złotych. Rynek pizzy podawanej w lokalach zaś, szacowano wówczas na około trzy miliardy złotych. Biorąc od uwagę, że rokrocznie rośnie on o kilka procent, "walka o pizzę" z pewnością będzie coraz bardziej zaciekła.