Polityczny poranek u Moniki Olejnik. "Prezes uważał, że on wszystko przyćmi, nawet Stocha"
Polityczny poranek u Moniki Olejnik. "Prezes uważał, że on wszystko przyćmi, nawet Stocha" Radio Zet

– PiS nie wierzył, że to będzie dzień z dwoma złotymi medalami. Prezes uważał, że on wszystko przyćmi, nawet Stocha – mówił podczas „Siódmego Dnia Tygodnia” na antenie Radia Zet Tomasz Nałęcz. Według prezydenckiego doradcy to spowodowało, że program PiS przeszedł bez większego echa.

REKLAMA
Głównym tematem audycji prowadzonej przez Monikę Olejnik był nowy program Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem polityków, nawet z drugiej strony barykady widać zmianę w retoryce Jarosława Kaczyńskiego. Dziś zamiast wojować i straszyć rozliczeniem mówi o realnych problemach Polaków. Jednak błędem była data, którą Kaczyński wybrał na ogłoszenie swojego programu dla Polski.
– Od wielu miesięcy wiadomo było, że dwóch Polaków tego dnia ma szansę na złoty medal – uważał Tomasz Nałęcz. – PiS jakoś w to nie wierzył. Prezes Kaczyński uważał, że tego dnia wszystko będzie w stanie przyćmić. Nawet Kamila Stocha – mówił Nałęcz. Doradca prezydenta następnie powiedział, że prezes PiS-u często jedno mówi, a drugie robi.
Pozytywnie wystąpienie Kaczyńskiego ocenił Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski. – Pozostawił po sobie pozytywne wrażenie. Niektóre jego postulaty są zbyt ambitne, ale plan ma dobry. Rzeczywiście warto postawić na rodziny. Ma rację mówiąc, że od 25 lat nikt nie postawił na rodziny. Tysiąc złotych becikowego to nic – uważa Cymański.
Również politycy lewicy nie krytykowali Kaczyńskiego za jego wystąpienie. Marek Siwiec z Europy Plus powiedział, że widzi postęp u lidera Prawa i Sprawiedliwości. – Patrząc na to, jak namawiano do głosowania na PiS 7 lat temu jest znacznie lepiej. Już nie ma postulatów, by wszystkich rozliczyć z przeszłości. To nastawia ludzi pozytywnie. Choć dodam, że PiS ze swoim programem ruszył później i przedstawił część programów innych partii jako swój. Choć to sygnał, że inne partie jeśli dojdą do władzy będą miały wsparcie PiS – uważa Siwiec.
Politycy także rozmawiali na temat ewentualnej debaty Donald Tusk – Jarosław Kaczyński. Adam Hofman powiedział, że do takiej debaty na pewno dojdzie. Natomiast Marek Siwiec uważa, że powinna się odbyć w Sejmie. W każdym innym miejscu jest to według polityka bez sensu.
– To błąd premiera, że nie tworzy klimatu do przeprowadzenia takiej debaty. Rozmowy na temat kraju powinny się odbywać w Sejmie. Premier za to odpowiada. To z jego woli, jako szefa rządu rozpoczyna się rozmowa na temat tego – uważa Siwiec.