Oczyszczenie ducha i ciała na Bali

Kadr z filmu „Jedz, módl się, kochaj”
Kadr z filmu „Jedz, módl się, kochaj” materiały prasowe
Na Bali uciekła poszukując siebie Julia Roberts w roli Elizabeth Gilbert. Porzucenie codzienności i odwaga, która była jej potrzebna do zmiany swoich przyzwyczajeń, nie przyszła jej łatwo, ale to, co wydarzyło się na Bali było początkiem zupełnie nowej, lepszej drogi. Kto tak naprawdę nie chciałby przeżyć tego co ona?



Ta indonezyjska wyspa słynie z fantastycznego klimatu i przepięknych krajobrazów. Nocleg można znaleźć tam już za dosłownie klika dolarów w hostelu lub niewielkim pensjonacie. Działają tutaj także piękne, niezwykle luksusowe ośrodki, które w swoich ofertach mają zapierające dech w piersiach widoki, wymyślne usługi SPA i programy oferujące oczyszczanie ciała i duszy, na którą składa się specjalna dieta, praktyka tai-chi, jogi i medytacji.


Jak np. tutaj: Alila Manggis na Bali CZYTAJ WIĘCEJ



To taki pakiet „Jedz, módl się, kochaj” dla leniwych. 200 dolarów za noc to jednak cena dość wygórowana dla poszukujących siebie pielgrzymów. Na szczęście można znaleźć tutaj naprawdę tani nocleg, szczególnie w mieście Kuta. Na przykład w Buddha Guesthouse & Villas za noc w dwuosobowym pokoju zapłacimy mniej niż 30 zł.



Nietrudno znaleźć inne oferty, a także zupełnie prywatne domki do wynajęcia przy plaży. W tych hotelach nie będziemy jednak mieli dostępu do specjalnych pakietów SPA i joginów do wynajęcia. Przeróżnych, większych i mniejszych szkół jogi jest tam jednak w bród, więc jeżeli naszym celem jest rozpoczęcie tej praktyki, znalezienie nauczyciela nie sprawi większego problemu. Czego chcieć więcej?




Zamiast specjalnie rozpisywanych diet możemy przez tydzień, bez ograniczeń zajadać się po prostu świeżymi, egzotycznymi owocami z ulicznych budek. A gdzie szukać lekarza i czarodzieja, który odczyta nam przyszłość z ręki? Być może to należałoby już powierzyć losowi? Albo zgodnie z maksymą książkowej Elizabeth – wszystkich spotkanych ludzi traktować jak nauczycieli.

Południowa część wyspy Bali jest najczęściej odwiedzana przez turystów. To tutaj jest najlepiej rozwinięta infrastruktura, dlatego można znaleźć mnóstwo hoteli w konkurencyjnych cenach, małych knajpek, a nawet nocnych klubów, w których imprezują przyjeżdżający licznie z Australii surferzy. Kuta słynie także z pięknej miejskiej plaży.
Można więc spróbować swoich sił na desce, albo po prostu zrelaksować się w towarzystwie innych podróżników.



Denpasar to największe miasto wyspy i główny ośrodek ekonomiczny i komunikacyjny. To tutaj jest najważniejsze lotnisko. Zwykle przewodniki polecają, żeby prostu po wylądowaniu szybko uciec z dużego miasta i zameldować się w swoim domku przy plaży. Denpasar ma jednak wiele do zaoferowania: mnóstwo muzeów, ciekawych restauracji i kilka naprawdę pięknych świątyń i parków.



Fantastycznym miejscem jest też najbardziej wysunięta na południe Bali wyspa Nusa Lembongan, którą najlepiej zwiedzić na motorze. Piękną sesję autorstwa Love is my favorite color można znaleźć na stronie bloga Style me pretty. Magiczne miejsce.

Bilety na Bali nie są tanie, ale można zmieścić się w 3000 zł. Za sam pobyt zapłacimy już naprawdę niewiele.