
Reklama.
W Polsce Razem – partii, która dopiero tworzy swoje struktury, już doszło do rozłamu. Z powodu sporów o układ list i kierownicze stanowiska w lokalnych strukturach z partii odchodzi Przemysław Wipler i jego Republikanie – podał portal Polityka Warszawska. Podobno zabiera ze sobą część działaczy, chociaż niektórzy mają zostać z Jarosławem Gowinem. W biurze prasowym Republikanów słyszymy, że Streżyńska nadal ma współpracować ze stowarzyszeniem jako ekspert.
Walka na noże
– Rozłam w Warszawie to efekt walki o wpływy – ocenia dr Błażej Poboży z Instytutu Nauk Politycznych UW, redaktor naczelny portalu Polityka Warszawska. – Polska Razem powstała z dosyć sztucznego połączenia rozłamowców z PO, PJN i Republikanów. Republikanie mówią, że chociaż byli najlepiej zorganizowanym środowiskiem w stolicy, byli "wycinani" przez byłych działaczy PJN i PO. Udział samego Gowina był w tym wszystkim niewielki, ograniczył się jedynie do arbitralnego wyznaczenia Pawła Kowala na jedynkę w wyborach do PE – mówi.
– Rozłam w Warszawie to efekt walki o wpływy – ocenia dr Błażej Poboży z Instytutu Nauk Politycznych UW, redaktor naczelny portalu Polityka Warszawska. – Polska Razem powstała z dosyć sztucznego połączenia rozłamowców z PO, PJN i Republikanów. Republikanie mówią, że chociaż byli najlepiej zorganizowanym środowiskiem w stolicy, byli "wycinani" przez byłych działaczy PJN i PO. Udział samego Gowina był w tym wszystkim niewielki, ograniczył się jedynie do arbitralnego wyznaczenia Pawła Kowala na jedynkę w wyborach do PE – mówi.
Personalne turbulencje Polski Razem doskonale wpisują się w historię polskiej prawicy. To pokłosie rozłamu Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego (reprezentanci "Solidarności"), na samych początkach polskiej wolności. Po tym, jak wielki ruch zaczął się dzielić na mniejsze i większe partie środowisko się jednoczyło jeszcze tylko raz – to epoka Akcja Wyborcza Solidarność. Która później znowu rozpadła się na mnóstwo politycznej drobnicy.
Dzielenie promili
To, co odróżniało AWS od Polski Razem jest poziom poparcia i liczba mandatów. Dzisiaj ugrupowanie to trzech posłów, senator i czterech europosłów. W sondażach partia sporadycznie dosięga 5-procentowego progu wyborczego. Wydaje się, że w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego trudno będzie jej przekroczyć próg wyborczy.
To, co odróżniało AWS od Polski Razem jest poziom poparcia i liczba mandatów. Dzisiaj ugrupowanie to trzech posłów, senator i czterech europosłów. W sondażach partia sporadycznie dosięga 5-procentowego progu wyborczego. Wydaje się, że w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego trudno będzie jej przekroczyć próg wyborczy.
Sam Wipler ma wystartować z listy Kongresu Nowej Prawicy. – Będę o tym dyskutował z panem Wiplerem – mówi Janusz Korwin-Mikke. – Poza tym jutro mamy posiedzenie Rady Głównej, na którym będą podejmowane decyzje Tymczasem rozprzestrzeniają się jakieś dziwne plotki, na które nie jestem w stanie odpowiedzieć . Jestem za współpracą nie tylko z panem Wiplerem, ale i z całym jego środowiskiem – dodaje.
Trzy partie w osiem miesięcy
Dla Wiplera będzie to już trzecia (czwarta, jeśli liczyć oddzielnie Republikanów i Polskę Razem) partia w ciągu roku. Mandat zdobył z warszawskiej listy PiS, ale w czerwcu 2013 roku wystąpił z niego. Założył Stowarzyszenie Republikanie, które chociaż nie było partią, miało charakter polityczny.
Dla Wiplera będzie to już trzecia (czwarta, jeśli liczyć oddzielnie Republikanów i Polskę Razem) partia w ciągu roku. Mandat zdobył z warszawskiej listy PiS, ale w czerwcu 2013 roku wystąpił z niego. Założył Stowarzyszenie Republikanie, które chociaż nie było partią, miało charakter polityczny.
Po zaledwie trzech miesiącach samodzielnej działalności Republikanie zbratali się z Jarosławem Gowinem i współtworzyli Polskę Razem. Jak widać to był tylko przelotny romans. – Dlatego jeszcze nic w tej sprawie nie jest postanowione, zastanawiamy się, co zrobić – dodaje Korwin-Mikke.
Rozłamowa prawica
Bo nieco ponad rok po wyborach do PE wybory do Sejmu i zagrożenie kolejną woltą Wiplera. Zdaniem Frasyniuka to właśnie była przyczyna rozłamu wśród gowinowców. – Wydaje mi się, że tutaj przyczyną była nerwowość, przebieranie nogami za okręgiem, który da większe szanse na mandat – ocenia Władysław Frasyniuk.
Bo nieco ponad rok po wyborach do PE wybory do Sejmu i zagrożenie kolejną woltą Wiplera. Zdaniem Frasyniuka to właśnie była przyczyna rozłamu wśród gowinowców. – Wydaje mi się, że tutaj przyczyną była nerwowość, przebieranie nogami za okręgiem, który da większe szanse na mandat – ocenia Władysław Frasyniuk.
Sam był zresztą bliskim świadkiem brzemiennego w skutkach rozłamu. Frasyniuk był jednym z liderów centrowej Unii Wolności, gdy opuszczał ją z grupą posłów Donald Tusk, by powołać do życia Platformę Obywatelską.
Na prawicy, podobnie jak w całym społeczeństwie, brakuje umiejętności współpracy. – Politycy często nie potrafią uznać szefa, mocnej osobowości. Na lewicy kimś takim jest Leszek Miller, ale poza tym ich łączą silne więzi towarzyskie, często jeszcze z poprzedniego systemu. Natomiast prawica nie potrafi się dogadać – ocenia.
Czekają na Wiplera?
– Prawica powinna być silna w Polsce, bo przecież nasze społeczeństwo jest konserwatywne. Nie brakuje też konserwatystów w polityce, ale to nie przekłada się na partie. Bo zamiast idei, oni skrzykują się wokół haseł ukutych na wybory. To nie jest podstawa do budowania trwałej partii – mówi Władysław Frasyniuk.
– Prawica powinna być silna w Polsce, bo przecież nasze społeczeństwo jest konserwatywne. Nie brakuje też konserwatystów w polityce, ale to nie przekłada się na partie. Bo zamiast idei, oni skrzykują się wokół haseł ukutych na wybory. To nie jest podstawa do budowania trwałej partii – mówi Władysław Frasyniuk.
Patrząc jednak na częstotliwość, z jaką Wipler zmienia partyjne barwy może nie dotrwać do wyborów do Parlamentu Europejskiego w KNP. Z otwartymi rękoma przyjęłoby go zapewne kilka ugrupowań, gdzie wierność jest cnotą jedynie w małżeństwie, niekoniecznie w polityce.
Na przykład Solidarna Polska, której posłowie, podobnie jak Wipler do Sejmu weszli z listy PiS. Mają więc już wspólne doświadczenia w demontowaniu partii. Gorzej ze zdobywaniem poparcia wyborców, bo SP, podobnie jak Republikanie i Polska Razem jest pod kreską oddzielającą ich od wymarzonych posad w Brukseli i w polskim parlamencie.
AWS-bis?
– Niestety dzisiaj część zmian na mapie politycznej dyktowana jest względami sondażowymi. Zbliżają się wybory i politycy zaczynają oceniać swoje szanse na mandat z tej lub innej listy – wyjaśnia redaktor naczelny Polityki Warszawskiej.
– Niestety dzisiaj część zmian na mapie politycznej dyktowana jest względami sondażowymi. Zbliżają się wybory i politycy zaczynają oceniać swoje szanse na mandat z tej lub innej listy – wyjaśnia redaktor naczelny Polityki Warszawskiej.
Możliwe jednak, że będzie zupełnie odwrotnie i to Wipler podbierze posłów Zbigniewowi Ziobrze. Jak podaje "Rzeczpospolita" Wipler ma stworzyć w Sejmie koło Kongresu Nowej Prawicy. Potrzeba do tego co najmniej trzech posłów. Brakująca dwójka miałaby pochodzić właśnie z partii ziobrystów.
Trudno też wierzyć w możliwość połączenia się prawicowego planktonu i stworzenia czegoś na kształt Akcji Wyborczej "Solidarność". – Nie uważam, żeby pożądane było łączenie się partii tylko ze względu na kalkulację polityczną. Po pierwsze nadal chciałbym widzieć politykę jako walkę ideologiczna, spór o idee – mówi politolog.
– Sojusz kilku partii bardzo różniących się programowo zostałby źle odebrany przez wyborców i komentatorów – od początku byłoby wiadomo, że chodzi tylko o mandat i diety. Po drugie nie jest wcale pewne, że połączenie kilku środowisk przełoży się na większą liczbę głosów, co wielokrotnie pokazywała historia najnowsza – wskazuje dr Poboży.
Dlatego na prawicy bardziej prawdopodobny jest dalszy podział, a nie ruchy zjednoczeniowe. Na współczesny konwent św. Katarzyny nie ma co liczyć.