
Kamil Stoch nie odpuszcza olimpijskiego tempa. Polak zwyciężył w fantastycznym stylu w Lahti i tym samym odzyskał koszulkę lidera Pucharu Świata.
REKLAMA
Konkurs w Lahti nie był dobry dla polskich skoczków. Do głównego konkursu zakwalifikowało się tylko trzech z nich: Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Jan Ziobro, a do drugiej serii załapało się tylko dwóch pierwszych. Na szczęście mistrz olimpijski z Soczi poprawił humor kibicom i wygrał zawody w iście mistrzowskim stylu.
Po pierwszej serii był drugi (131m) z niewielką, 3,2-punktową stratą do prowadzącego Severina Freunda (131,5m). Dotychczasowy lider Pucharu Świata Peter Prevc, który miał nad Stochem 6 punktów przewagi w klasyfikacji generalnej, pierwszą serię skończył dopiero na 10. miejscu.
W drugiej serii zaskoczył Andreas Bardal, który świetnym skokiem na odległość 133,5m awansował z 24. na 11. miejsce. Norweg prowadził do momentu, gdy na rozbiegu nie pojawili się skoczkowie z ostatniej dziesiątki. Prevc poprawił nieco swój wynik i awansował ostatecznie na 6. pozycję.
Na szczęście Kamil Stoch oddał fenomenalny skok na 134,5m. To zaledwie metr bliżej od rekordu skoczni. Po lądowaniu sprawiał wrażenie, jakby miał problemy z kolanem, ale kilka minut później wszystko było już w porządku. Polak objął prowadzenie, a Severin Freund nie zdołał go przeskoczyć. Trzecie miejsce zajął Gregor Schlirenzauer. Drugi z Polaków, Dawid Kubacki był 24.
Dzięki tym zawodom Kamil Stoch odzyskał koszulkę lidera Pucharu Świata i na pięć konkursów przed końcem sezonu wyprzedza drugiego Petera Prevca o 53 punkty. W poprzednim konkursie w Lahti Polak był trzeci.
