
Chociaż minął już tydzień od konferencji prasowej, na której Donald Tusk zapewnił, że nie będzie dodatkowego opodatkowania internetu, to jego wypowiedź chyba nie dotarła do Ministerstwa Finansów. Resort kierowany przez Mateusza Szczurka nadal upiera się przy swoim. Zdaniem urzędników wyłączenie infrastruktury internetowej z opodatkowania jest niesprawiedliwe i może nas narazić na kary Komisji Europejskiej.
REKLAMA
"Jestem po stronie szybkiego internetu" – oznajmił nieco ponad tydzień temu Donald Tusk. Odpowiadając na postawione przez nas pytanie szef rządu zapewnił, że będzie się sprzeciwiał dodatkowemu opodatkowaniu internetu. Wspierane przez Ministerstwo Finansów gminy chcą obłożenia podatkiem kanalizacji kablowej, która stanowi podstawę dla rozwoju sieci szybkiego internetu.
Okazuje się, że pomimo wyraźnego stanowiska premiera, resort Mateusza Szczurka nadal obstaje przy swoim. Jak poinformowało nas biuro prasowe ministerstwa, resort podtrzymuje swoje negatywne uwagi, które podczas konsultacji międzyresortowych zgłosił do projektu nowej ustawy samorządowej. To w niej zapisano, że podatek od budowli nie będzie obejmował kanalizacji kablowej. Zdaniem Ministerstwa Finansów – niesłusznie.
Urzędnicy oceniają, że taki zapis narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. – W różny sposób potraktowani będą przedsiębiorcy znajdujący się w podobnej sytuacji faktycznej, z tytułu posiadania kabli umieszczonych w ziemi lub nad nią będą opodatkowani, natomiast kable umieszczone w kanalizacji kablowej będą zwolnione z podatku – przekonuje biuro prasowe MF.
Dodatkowo urzędnicy ostrzegają, że takie wyłączenie z opodatkowania może zostać uznane przez Komisję Europejską za niedozwoloną pomoc publiczną. – Oznaczać [to] będzie dla beneficjentów konieczność zwrotu pomocy w raz z odsetkami, a dla Skarbu Państwa odpowiedzialność odszkodowawczą – ostrzega Ministerstwo Finansów.
Wkrótce prace nad nowelizacją ustawy samorządowej będą finalizowane. Wtedy okaże się, czy premier jest konsekwentny i czyje argumenty przeważyły. W interesie wszystkich internautów jest, by bardziej przekonywający był minister administracji i cyfryzacji.
