
Lubimy się wypowiadać na każdy temat. Jednak lepiej czasami trzymać język za zębami, zamiast wypowiadać się o sprawach, na których się nie znamy. Przekonała się o tym pewna brytyjska kosmetyczka, która komentując kryzys krymski skrytykowała interwencję prezydenta jej kraju... Barraco Barnera.
REKLAMA
Dziewczyna, którą na co dzień interesuje co się wydarzy na „Coronation Street” na moment zainteresowała się bieżącą polityką. Nie wyszło jej to na dobre i teraz cały świat się z niej śmieje. 20-letnia kosmetyczka z Blackpool, Gemma Worrall zatweetowała w sprawie kryzysu krymskiego: „Dlaczego nasz prezydent Barraco Barner zajmuje się Rosją, to straszne” - napisała.
Popełniając podwójny błąd. Nie dość, że wykazała się ignorancją, mówiąc że na czele jej państwa stoi prezydent, a nie królowa, to jeszcze źle napisała imię...Baracka Obamy.
No cóż, internet nie przebacza. Tweet nieświadomej politycznie dziewczyny w ciągu kilku godzin został retweetowany przez kilka tysięcy osób na całym świecie. Do tego setki internautów wyzywało 20-letnią dziewczynę od "idiotek, które kradną pozostałym powietrze". Choć sama szybko skasowała tweeta to „Barraco Barner” zaczął żyć własnym życiem.
Po swoim tweecie dziewczyna przeżywa piekło. Odmówiła mediom komentarza twierdząc, iż już dosyć bigosu narobiła jedną głupotą i nie ma zamiaru... robić kolejnych. Napisałą jednak do prezydenta USA: „Mam nadzieję, że nie obraziłam prawdziwego @BarackObama swoim tweetem, ale to pytanie mnie ciekawiło #przepraszam”. Następnie dodała (z błędami ortograficznymi): „Nie chcę dalej tweetować, na wypadek gdybym znowu coś pomyliła i trafiła na wydanie wiadomości”.
Można współczuć dziewczynie. Gdyby powiedziała to w gronie znajomych, gafa przeszłaby niezauważona. Tymczasem zdjęcia dziewczyny i jej komentarza o „Barraco Barnerze” obiegły cały świat. Miała pecha, który się nazywa Twitter. A poza tym są domysły, że za błąd odpowiedzialny jest także słownik w jej telefonie komórkowym.
Swoją drogą, Worrall nie jest jedyną osobą, która została wyśmiana na Twitterze po "zajęciu stanowiska" ws. Ukrainy. Parę dni temu na tym portalu poseł Platformy Obywatelskiej Adam Szejnfeld wrzucił niezrozumiałego "selfie", jak podróżował zmartwiony losami naszych wschodnich sąsiadów. Natomiast pod jeszcze większym ostrzałem znalazł się Jacek Kurski, który robił zdjęcia z Majdanu w Kijowie, w dniu po zakończeniu protestów. Do dziś memy z posłem "Solidarnej Polski" wędrują po internecie.
źródło: "The Daily Mail"
