
Michaił Chodorkowski po swoim ułaskawieniu zapowiadał, że nie będzie zajmować się polityką. Najwyraźniej zmienił jednak zdanie, bowiem w niedzielę pojawił się w Kijowie zapewniając Ukraińców o swoim poparciu i ze łzami w oczach krytykując politykę Kremla: – To wszystko, co zrobiły tutaj ukraińskie władze, działo się z przyzwolenia władz rosyjskich. Ponad 100 zabitych i ponad 5 tysięcy rannych – mówił o ofiarach Berkutu.
Chodorkowski pojawił się na Majdanie z bardzo wyraźnym, wymierzonym w Putina przesłaniem.
Rosyjska propaganda kłamie! Na Majdanie nie ma ani faszystów, ani nazistów, a w każdym razie nie ma ich tu więcej niż na ulicach Moskwy albo Petersburga. Są tutaj zupełnie normalni ludzie, Rosjanie, Ukraińcy, Tatarzy Krymscy, są weterani wojny w Afganistanie w moim wieku. To cudowni ludzie, którzy skutecznie bronili swej wolności. Życzę im szczęścia i wszystkiego najlepszego. CZYTAJ WIĘCEJ
Były magnat naftowy przypominał też niemal płacząc chwile, gdy na Majdanie Berkut strzelał do protestujących i stwierdził, że z całą pewnością działania te władze Ukrainy podjęły po konsultacjach z Kremlem. Chodorkowski dodawał jednak, że “jest też inna Rosja”. – Są ludzie, którzy w tych dniach wyszli na ulice protestując przeciwko wojnie. Zrobili tak pomimo aresztowań i groźby wielu lat w więzieniu – mówił Chodorkowski, entuzjastycznie przyjmowany przez Majdan.
W poniedziałek rosyjski biznesmen mówił zaś dużo o tym, że Ukraina musi stać się państwem europejskim, a także rysował perspektywę przeprowadzenia w tym kraju współczesnego Planu Marshalla, zagranicznych inwestycji oraz walki z korupcją. Lider skrytykował też Kreml za brak woli rozmowy z Ukraińcami.
Działania uwięzionego w przeszłości przez Putina byłego oligarchy mogą dziwić o tyle, że wkrótce po swoim ułaskawieniu Chodorkowski wydał oświadczenie, w którym pisał “Nie zamierzam się angażować w politykę i nie zamierzam walczyć o zwrot majątku Jukosu”.
Jak oceniać działania Chodorkowskiego? Czy jego łzy na Majdanie to szlachetny odruch serca, czy raczej chęć zaszkodzenia Putinowi? Aby zachować właściwe proporcji, przypomnijmy, co o tej postaci pisał nasz bloger Bartosz Mendyk, jeszcze gdy rosyjski oligarcha był więźniem Putina.
Kategoria więźniów politycznych jest niejednorodna. Pomiędzy najsłynniejszymi więźniami politycznymi Europy Środkowowschodniej a ikonami walki o wolność zaczyna stawiać się znak równości. Gdy Michaił Chodorkowski szedł do więzienia miał kartę życiową, która wskazywała, że jest współodpowiedzialny w Rosji za największe wypaczenia lat ’90, a zwłaszcza w zakresie prywatyzacji. CZYTAJ WIĘCEJ


