Świątynia Opatrzności Bożej dostała kolejne pieniądze z Ministerstwa Kultury.
Świątynia Opatrzności Bożej dostała kolejne pieniądze z Ministerstwa Kultury. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Ministerstwo Kultury nie wyciągnęło chyba wniosków z awantury, jaka rozpętała się wokół sześciomilionowej dotacji na Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, które jest częścią Świątyni Opatrzności Bożej. W postępowaniu odwoławczym dodali do tej kwoty jeszcze 200 tys. zł, dwa razy więcej niż kolejny wniosek na liście.

REKLAMA
Kiedy opublikowano listę dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oburzenie wywołał fakt przyznania 6 mln zł na budowę Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Jest ono częścią Świątyni Opatrzności Bożej, więc podnoszono argumenty, że za publiczne pieniądze buduje się kościół, a to wbrew prawu. Ale minister Bogdan Zdrojewski chyba się tym nie przejął – przyznał kościelnemu muzeum na Wilanowie kolejne 200 tys. zł – podaje "Polityka".

Pieniądze przyznano w ramach tzw. procesu odwoławczego, w ramach programu „Dziedzictwo kulturowe – wspieranie działań muzealnych”. To oznacza, że muzeum, w geście graniczącym z impertynencją, wystąpiło o tę dodatkową dotację już po otrzymaniu owych słynnych 6 mln zł. Oznacza to także, że decyzję osobiście podjął minister kultury Bogdan Zdrojewski i nie może już nic zrzucać na wybory ekspertów. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Polityka"

Kolejne miejsce na ministerialnej liście zajęło Muzeum Archeologiczne w Gdańsku, które dostało aż połowę mniej pieniędzy niż Świątynia Opatrzności Bożej. Teraz można spodziewać się kolejnej fali wezwań do tego, by Zdrojewski wytłumaczył się z przychylności wobec Świątyni.

Źródło: "Polityka"