Wpływy z akcyzy były w styczniu 2014 roku o 500 mln zł wyższe niż rok wcześniej.
Wpływy z akcyzy były w styczniu 2014 roku o 500 mln zł wyższe niż rok wcześniej. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

W styczniu 2014 roku wpływy do budżetu z akcyzy od wyrobów spirytusowych były o 500 mln zł wyższe niż rok wcześniej. Wydawać by się więc mogło, że jej podwyżka przyniosła skutek i budżet będzie zarabiał więcej. Ale to raczej dobre złego początki – dodatkowe pieniądze pochodzą głównie z grudnia, kiedy hurtownie budowały zapasy, by zabezpieczyć się przed podwyżką. Teraz dochody zaczną spadać.

REKLAMA
Od początku tego roku płacimy wyższą o 15 proc. akcyzę na alkohol. I patrząc na dane ze stycznia można dojść do wniosku, że podwyżka przyniosła skutek. W porównaniu ze styczniem 2013 roku wpływy z akcyzy od wyrobów spirytusowych były wyższe aż o 500 mln zł – podaje „Puls Biznesu”. Do budżetu wpłynęło 1,15 mld zł.
Leszek Wiwała
prezes związku Polski Przemysł Spirytusowy

Termin płatności akcyzy to 25 dni, więc produkcję z końca roku widać we wpływach akcyzowych z początku następnego. Wbrew pozorom taki wynik nie napawa optymizmem — wpływy za cały 2014 r. będą niższe niż za 2013 r. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Puls Biznesu"

Dodatkowe pół miliarda to głównie efekt tego, że wiedząc o zbliżającej się podwyżce hurtownie budowały zapasy i końcówka roku oznaczała wzmożone zakupy. W ostatnich trzech miesiącach 2013 roku produkcja alkoholi wysokoprocentowych była wyższa o od 30 proc. (listopad) do nawet 47 proc. (grudzień). Za to w styczniu tego roku była aż o 76 proc. niższa niż w grudniu 2013 r. Dlatego dane z wpływów akcyzowych za styczeń mogą być dla ministerstwa finansów bardzo rozczarowujące.
Podobny mechanizm obserwujemy też w przypadku akcyzy tytoniowej. Wzrosła ona w sumie już o 18 pkt. proc (po 4 proc w 2011 i 2012, po 5 proc. w 2013 i 2014 r.). Jakie są tego efekty? Spadek sprzedaży legalnych papierosów, rozrost szarej strefy i mniejsze wpływy do budżetu. Jeszcze w 2010 roku budżet zarobił na akcyzie o 15 proc. więcej niż planował. W 2011 roku też udało się przekroczyć plan, choć tym razem już tylko o 4 proc. Wydaje się, że w kolejnym roku została przekroczona czerwona linia, chociaż tylko delikatnie. Otóż w 2012 roku wpływy były o 0,3 proc. niższe od zakładanych. Później poszło z górki.

Źródło: "Puls Biznesu"