
Martwiłem się, że zacznie pani ze mną dyskusję na temat Smoleńska – mówi Robert Biedroń na początku rozmowy z Dominiką Wielowieyską w Poranku Radia TOK FM.
REKLAMA
Wolałbym na temat Smoleńska nie rozmawiać – upiera się poseł Ruchu Palikota. Tłumaczy, że jest to dla niego dzień wyciszenia i wspominania znajomych i przyjaciół, którzy zginęli w katastrofie, jak Izabela Jaruga-Nowacka. Z drugiej strony Biedroń jest zmęczony polityczną walką wokół tego zdarzenia i domysłami – Tu nie chodzi o wyjaśnienie przyczyn katastrofy, tylko o licytację, kto wymyśli więcej teorii spiskowych.
Działacz na rzecz praw osób LGBT zaznacza, że jego partyjny szef także nie jest bez winy i przesadził mówiąc o piciu alkoholu przez zmarłego prezydenta. Dodaje, że – Politycy nie są ekspertami od wypadków lotniczych i wykorzystują katastrofę politycznie – dlatego nie warto ich słuchać. Poseł zakończył ten temat stwierdzeniem – Jest to jakiś teatr, w jakim nie chcę uczestniczyć.
Pytany przez Dominikę Wielowieyską jakim prezydentem był Lech Kaczyński, Biedroń podkreśla najpierw, że będzie mówił nie o człowieku, ale o tym, jak sprawował urząd. – Jako prezydenta wspominam go jako bardzo nieudanego i bardzo dzielącego – mówi poseł i dodaje – Gdy był prezydentem Warszawy zachowywał się jak szeryf, który macha pistoletem, straszy społeczeństwo atrapami bomb (chodzi o sprawę rzekomego tzw. "gej-bombera" – przyp. red.). Robert Biedroń, wieloletni działacz Kampanii Przeciw Homofobii, przypomina też, że z tych czasów "ma wiele negatywnych wspomnień" z powodu między innymi zakazywania przez Lecha Kaczyńskiego parad równości.
Następnie prowadząca program zapytała o kontrowersyjne słowa Janusza Palikota, który nazwał ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina "katolicką ciotą". Z jednej strony poseł broni prezesa swojej partii – To słowo funkcjonuje w różnym kontekście, Janusz Palikot zaczerpnął je pewnie z Witkowskiego czy Gombrowicza, ale wiele osób może nie zrozumieć jego intencji. Z drugiej strony Biedroń gani szefa – Radykalizacja debaty bardzo mnie przeraża, powinniśmy tego unikać. – i dodaje – Jeszcze się nie widzieliśmy, ale będziemy o tym dyskutowali.
Robert Biedroń nie uważa też, by pomiędzy Ruchem Palikota a Sojuszem Lewicy Demokratycznej była wojna – To jest częściowo nakręcane przez dwóch samców alfa, a jak rozmawiam z tak zwanymi dołami partyjnym SLD, to oni są bardzo otwarci na współpracę. To jest problem bardziej personalny, nie ma godzenia lewicy, lewica jest pogodzona, myślę, że problemem jest czas, wspólna strategia, okrągły stół, i to, że SLD jest w trudnym okresie – dodaje poseł.
Biedroń podkreśla, że Polska przez sprawę z więzieniami CIA figuruje na wielu "czarnych listach" organizacji pozarządowych zajmujących się obroną praw człowieka. – Janusz Palikot dąży do wyjaśnienia tej sprawy – tłumaczy poseł. Na zarzut postawiony przez Dominikę Wielowieyską, że przecież nie ma twardych dowodów, Biedroń bardzo celnie odpowiada pytaniem – Ale dlaczego nie ma dowodów? – i dodaje – W interesie Amerykanów nie jest by ta sprawa została wyjaśniona, zrobią wszystko, żeby się z tego nie rozliczyć, w naszym własnym interesie jest, by wyjaśnić tę kwestię.

