Nic nie robi na pracodawcy takiego wrażenia, jak doświadczenie, którym może pochwalić się osoba poszukująca pracy. Świetnym sposobem na to, by jeszcze na studiach szybko zdobyć doświadczenie w praktycznym rozwiązywaniu najpoważniejszych wyzwań stawianych przez biznes jest udział w prestiżowym konkursie Global Business Challenge, który organizuje CIMA. O tym, jak wiele można wynieść z uczestnictwa w tej rywalizacji rozmawiamy z Anetą Suterską oraz Jakubem Czakonem, finalistami polskich edycji konkursu GBC.

REKLAMA
Jak wygląda rywalizacja w tym prestiżowym konkursie?
Jakub Czakon: Pierwszy etap polega na stworzeniu raportu dla firmy, która jest w danym roku przedstawiana. Wygląda to tak, jakby prezes dawał jakieś zadanie firmie konsultingowej, która ma rozwiązać określone problemy. Chodzi na przykład o zarządzanie zapasami, finansowanie czy zmiany w strukturze organizacyjnej. Zadaniem konkursowym jest stworzenie raportu na 3 tys. słów. Jest na to około miesiąc.
Po tym pierwszym etapie asesorzy CIMA sprawdzają prace i wybierają cztery najlepsze drużyny, które są zapraszane na ogólnopolski finał. Tam swoje analizy przedstawia się już tak, jakby robiło się to przed zarządem wielkiej spółki. Sędziami są zresztą dyrektorzy finansowi lub strategiczni takich właśnie firm. Oni oceniają, jak dobrze jest się przygotowanym na temat wiedzy o omawianej firmie, czy tym, gdzie położne są ryzyka.
Na światowym finale, początek rywalizacji przypomina również to, co działo się w Polsce, czyli opiera się głównie na przedstawieniu prezentacji i rundce pytań. Później z drużyn z całego świata wyłanianych jest sześć najlepszych, które o poranku ostatniego dnia konkursu dostają nowy case, na którego przygotowanie jest tylko trzy i pół godziny. W tym czasie trzeba opracować cały plan strategiczny, finansowy, przygotować prezentację i oczywiście przedstawić to wszystko przed sędziami i publicznością.
Co jest największym wyzwaniem?
Jakub Czakon: Chodzi o to, by sprawdzać się pod presją czasu, w stresujących warunkach. No i oczywiście nie w swoim ojczystym języku.
Co studenci mogą zyskać dzięki udziałowi w organizowany przez CIMA Global Business Challenge?
Jakub Czakon: Dzięki konkursowi, który organizuje CIMA, podkreślone zostaje też to, jak ważne są dzisiaj tzw. soft skills. Bo kiedy pracuje się już w prawdziwej firmie, znacznie ułatwia to komunikację i osiąganie zamierzonych celów. Podkreślić należy też, że GBC to wyjątkowa okazja, by podszkolić swój angielski zarówno w mowie, jak i w piśmie.
Jakie umiejętności trzeba mieć, by rywalizować w Global Business Challenge? To konkurs dla każdego chętnego?
Aneta Suterska: Konkurs GBC to moim zdaniem idealny początek ścieżki rozwoju. Już sam start nauczył mnie wiele o pracy zespołowej. Zadania konkursowe postawione przed nami przekonało nas, że praca zespołowa to podstawa sukcesu w życiu zawodowym. Na prawdziwym rynku nie wszystko jest tak przejrzyste i jasne, jak w podręcznikach. Przejście przez eliminacje, finał lokalny i finał globalny kosztowało mnie i moje koleżanki z zespołu dużo pracy, wysiłku i poświęceń. Jest to konkurs dla każdego chętnego, lecz trzeba się wykazać determinacją oraz sumiennością.
Tego typu doświadczenie to cenny punkt w CV?
Aneta Suterska: Udział w konkursie umożliwił mi odbycie stażu w renomowanej międzynarodowej firmie. Dało mi to możliwość nabycia cennych umiejętności zawodowych pod opieką doświadczonej kadry. Global Business Challenge dał mi także szanse poznania nowych ludzi oraz zyskania kontaktów zawodowych, co na pewno w przyszłości zaprocentuje, chociażby podczas poszukiwania pracy.

Aneta Suterska i Jakub Czakon
Finaliści konkursu GBC 2012 i 2013