
Wydawało się, że w tej kampanii pojawiło się tyle nowych motywów takich, jak Ukraina lub niepełnosprawni, iż partiom nie będzie chciało wracać się do niezmiennej od lat narracji. Nic bardziej mylnego. Podczas sobotniego wiecu w miejscowości Koluszki prezes PiS Jarosław Kaczyński powrócił do ataku na dobrze znanego od lat wroga, czyli... media. Obecne go zawiodły, więc po przejściu władzy zamierza zreformować je tak, by - wraz ze szkołą i instytucjami kultury - budowały patriotyzmu, dumę narodową i poczucie siły.
Media na sznureczku Jarosława Kaczyńskiego?
Tomasz Lis sformułował tezę, że "Jarosław Kaczyński prowadzi media na sznureczku", skłaniając je do dyskutowania o "zupełnie nieistotnym" kandydacie PiS na premiera. Zarzut, jak rozumiem jest następujący: Media są bezmyślne, naiwne i poruszające się stadami, a Kaczyński zręcznie nimi manipuluje. CZYTAJ WIĘCEJ
Źródło: Gazeta.pl

