Mlekovita została dotknięta zakazem eksportu do Rosji. Odpowiedź na zachodnie sankcje?
Mlekovita została dotknięta zakazem eksportu do Rosji. Odpowiedź na zachodnie sankcje? Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

- Sankcje to broń obosieczna - tłumaczył niedawno Radosław Sikorski tym, którzy domagali się najostrzejszych reakcji wobec działań Rosji na Ukrainie. O tym, że ostrożność szefa polskiej dyplomacji nie była bezzasadna właśnie przekonuje się popularny producent mleka - firma Mlekovita z Wysokiego Mazowieckiego.

REKLAMA
Mlekovita była jedną z firm chętnie robiących interesy z naszymi partnerami na wschodzie. Rosyjska granica od teraz jest dla polskiego producenta zamknięta. Rossielchoznadzor, czyli Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Rosji rzekomo odnalazła bowiem w produktach Mlekovity bakterię z grupy pałeczek jelitowych.
Wyjątkowe szczęście rosyjskich ekspertów fitosanitarnych do odnajdywania niewystępujących wcześniej bakterii lub wirusów jest dobrze znane i nasila się zwykle, gdy Rosja wchodzi w konflikt ze swoimi zachodnimi partnerami. To wyjątkowo łatwy sposób, by nieoficjalnie założyć bolesne sankcje gospodarcze na biznes w kraju, który śmiał postawić się Kremlowi.
Wcześniej wysoką cenę za konflikt Zachodu z Rosją musieli zapłacić eksporterzy mięsa znad Wisły, teraz do pokrzywdzonych przez wielką międzynarodową politykę dołączyli niestety także mleczarze. Jak zwraca uwagę TVN24 BiS, o takim scenariuszu już na początku dnia mówił minister rolnictwa Marek Sawicki. Martwi mnie zapowiedź zablokowania eksportu jednej z dużych firm mleczarskich na rynek rosyjski. O tym będzie trzeba jeszcze rozmawiać z Rosjanami. Bo być może po tej decyzji będą kolejne - mówił
Jak na razie te obawy potwierdziły się tylko w przypadku kilku producentów, którzy otrzymali zakaz eksportu do Rosji już wcześniej i Mlekovity, której ten zakaz właśnie nadano. W Polsce funkcjonuje jednak jeszcze kilkadziesiąt innych firm, które wkrótce na celownik mogą wziąć urzędnicy fitosanitarni robiący w Rosji brudną robotę za dyplomatów.

Źródło: TVN24BiS.pl