Janusz Palikot chce, żeby jego kandydatka obiła na ringu Tomasza Adamka.
Janusz Palikot chce, żeby jego kandydatka obiła na ringu Tomasza Adamka. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Tomasz Adamek w polityce jest od piątku, a już wywołuje skrajne emocje i zdobywa wrogów. Janusz Palikot chce, aby Marta Niewczas – kandydatka Twojego Ruchu i 6-krotna mistrzyni świata w karate - zmierzyła się z bokserem na ringu i broniła honoru Anny Grodzkiej. Zapytaliśmy Niewczas, co o tym myśli. Tymczasem Solidarna Polska poinformowała, że Adamek przyjmuje wyzwanie, ale... chce zmierzyć się w ringu z samym Palikotem.

REKLAMA
- Nikt mnie nie przekona, że tzw. Anna Grodzka to kobieta – obwieścił Tomasz Adamek w jednym z pierwszych wywiadów po ogłoszeniu jego startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Kandydat Solidarnej Polski został za to ostro skrytykowany, a polityczni konkurenci już szykują zemstę. Janusz Palikot chce rozwiązać sprawę tradycyjnie, na pięści. Ale nie swoje.

Wywołaną na ring także zbulwersowała ta wypowiedź. – Słuchając wypowiedzi pana Adamka dochodzę do wniosku, że jego głowa rzeczywiście nie jest do końca umeblowana – mówi Marta Niewczas. – Powinien przeprosić Anię Grodzką – dodaje.
Do bitki się jednak nie pali. – Sztuką nie jest wygrać w walce, ale zwyciężyć bez walki. Oczywiście jest możliwe, żebym wyzwała go na ring, ale wolałabym, żeby to był ring słowny i walka na argumenty – mówi. – Pytanie, czy będzie energia zwrotna do takiej debaty, czy pan Adamek będzie chciał ze mną rozmawiać. Ja jestem na to otwarta – zapewnia Marta Niewczas.
Trzeba mieć tylko nadzieję, że jeśli rzeczywiście dojdzie do debaty Adamek-Niewczas nikomu nie puszczą nerwy i wezwanie Palikota pozostanie tylko żartem. Rzecznik Solidarnej Polski Patryk Jaki potraktował chyba jednak słowa Janusza Palikota poważnie, pisząc, że Adamek przyjmuje wyzwanie... pod warunkiem, że na ringu do walki z nim stanie sam przewodniczący Twojego Ruchu.