
Jeśli nie znasz przepisów ruchu drogowego, zostań politykiem i zdobądź immunitet... Tę starą prawdę tym razem potwierdziła posłanka PO Małgorzata Niemczyk, która za sprawą immunitetu poselskiego szybko pozbyła się blokady założonej na jej auto przez łódzką straż miejską.
REKLAMA
Miejsce parkingowe zajęte, a ty szybko musisz coś załatwić. Wracasz po chwili, a tu już strażnicy zdążyli założyć blokadę na koła. Taki scenariusz zna wielu kierowców. No i wielu musiało słono zapłacić za drogowy błąd. Wykroczenie takie, jak parkowanie w niedozwolonym miejscu to przecież nie tylko stracony czas i nerwy związane z oczekiwaniem na zdjęcie blokady, ale i stuzłotowy mandat oraz punkt karny.
Zwykle ze strażnikami miejskimi w takich sytuacjach nie ma co negocjować. Posłanka Platformy Obywatelskiej Małgorzata Niemczyk udowodniła jednak, że przed władzą niestrudzeni stróże porządku szybko uginają kark. Wystarczyło, że posłanka zdziwiona założeniem blokady zadzwoniła po patrol straży, a funkcjonariusze zamiast przyjechać z gotowym mandatem, karnie blokadę zdjęli.
O tym, że immunitet poselski chroni nawet przed wykroczeniami drogowymi, na których kierowcę przyłapie się na gorącym uczynku pewnie nikt by się nie dowiedział, gdyby interwencja strażników (a raczej posłanki...) nie została przypadkiem nagrana przez pewnego łodzianina. Ten nagraniem podzielił się z portalem Kontakt24.pl i Małgorzata Niemczyk musiała odnieść się do swojego sposobu na unikanie mandatów.
- Miałam ciężkie rzeczy, które musiałam zanieść do swojego biura poselskiego. (...) Wjazd na podwórko był niemożliwy z powodu remontu. Nie zostałam o tych utrudnieniach poinformowana przez administrację budynku - tłumaczyła Małgorzata Niemczyk dziennikarzom.
Głos w sprawie wyjątkowego traktowania posłanki łamiącej przepisy ruchu drogowego zabrał także Leszek Wojtas z łódzkiej straży miejskiej, który wyjaśniał, iż blokada została zdjęta bez nałożenia mandatu, gdyż "poseł - zgodnie z prawem - nie może być karany za wykroczenie drogowe".
Źródło: Kontakt24.tvn24.pl
