
Rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego Przemysław Jałowiecki odpowiada na krytykę, która spadła na uczelnię po wprowadzeniu tam studiów z homeopatii: – Autorytet Uniwersytetu buduje się m.in. poprzez otwartość oraz zapewnienie dyskusji – twierdzi. – Homeopatia to wiedza o niczym – ripostuje prof. Maciej Hamankiewicz.
Nauczanie na renomowanej wyższej uczelni medycznej o metodach postępowania leczniczego, które nie posiadają naukowo potwierdzonej skuteczności jest (...) działaniem na szkodę nie tyko potencjalnych słuchaczy takich studiów, ale także na rzecz wizerunku szkolnictwa wyższego w ogóle. CZYTAJ WIĘCEJ
Przypominając, że homeopatia nie jest oparta na wiedzy naukowej, Naczelna Izba Lekarska ostrzegała, że taki krok może prowadzić do “otwierania kolejnych studiów podyplomowych np. z zakresu urynoterapii, irydologii lub innych podobnych nienaukowych dziedzin działalności uzdrowicielskiej”. Już następnego dnia te zarzuty doczekały się odpowiedzi ze strony rektora ŚUM – prof. Przemysława Jałowieckiego.
Prof. Jałowiecki w swoim oświadczeniu przypomniał na początek, że leki homeopatyczne są zgodnie z polskim prawem dopuszczone do obrotu. Dodał również, że w takich krajach jak Francja, Niemcy i Austria jest łącznie co najmniej kilkanaście uczelni, które edukują na analogicznych kierunkach.
Homeopatia
Forma medycyny niekonwencjonalnej, zaproponowana po raz pierwszy w 1796 przez niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna. Zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji Czytaj więcej
Przypomniał też, że Akademia jest przestrzenią, w której mogą ścierać się różne poglądy, a misją uniwersytetu jest “zapewnienie dyskusji we wszystkich obszarach będących przedmiotem zainteresowania przedstawicieli środowiska medycznego, farmaceutycznego i nauk o zdrowiu”. Prof. Jałowiecki zauważył też, że już dziś homeopatia wykładana jest na przykład w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego. Ale wszystkie te argumenty zupełnie nie przekonują prof. Macieja Hamankiewicza, prezesa NIL.
– Jesteśmy rozczarowani odpowiedzią Rektora Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Mam w tej chwili przed sobą kilkadziesiąt emaili od przedstawicieli środowiska naukowego: wszyscy są oburzeni – mówi prof. Hamankiewicz w rozmowie z naTemat. Odpiera też argumentację prof. Jałowieckiego.
Mówienie o tym, że za granicą wykłada się homeopatię to tylko odsuwanie dyskusji od jej meritum. Bo czy np. fakt, że w Belgii legalna jest eutanazja bez względu na wiek oznacza, że tak samo ma być i w Polsce?
Hamankiewicz dodaje też, że choć środki homeopatyczne są dopuszczone do obrotu, nie znaczy to, że mają wartość leczniczą. – Mają jednak wartość finansową dla ich producentów. I o to głównie chodzi – mówi z przekąsem prezes NIL.
Z opinią prezesa NIL zgadza się również prof. Andrzej Gregosiewicz, od lat zaciekle walczący z homeopatią. Nie rozumiem decyzji rektora ŚUM. To czysta kpina z rozumu. Wszyscy normalni przedstawiciele świata medycyny śmieją się z homeopatii – ocenia. Dodaje też, że nie przekonuje go argument o swobodzie uniwersyteckiej debaty, także na temat homeopatii.
Fakt, że polski ustawodawca zapisał w ustawie, że pseudoleki homeopatyczne nie muszą wykazywać działań terapeutycznych, zaś ministra Kopacz oświadczyła w rozporządzeniu (2008), że wstrząśnięta woda musi być wypisywana na receptę - świadczy wyłącznie o postmodernistycznej degeneracji najważniejszych instytucji w Polsce. Witamy w świecie New Age.
Do homeopatii dystansuje się także nasz bloger Krzysztof Piwowarczyk: lekarz i twórca internetowych serwisów o lekach. – Większa część środowiska lekarskiego nie uważa homeopatii za istotny sposób pomagania chorym. Ja również nie wierzę, że w ten sposób można kogoś wyleczyć – mówi Piwowarczyk.

