
– Jeżdżę dużo po kraju i bywały czasie, kiedy na wsi mówiono, że się poprawia. Ale od paru lat ciągle słyszę, że się pogarsza. Ta władza nie słucha polskich rolników i nie dba o polską wieś – mówił podczas wizyty w jednym z wielkopolskich gospodarstw rolnych prezes PiS Jarosław Kaczyński.
REKLAMA
Kaczyński odwiedził w sobotę gospodarstwo niedaleko wsi Wrząca Wielka w Wielkopolsce. Podczas konferencji prasowej przekonywał, że "od paru lat na wsi się pogarsza", za co ponosi winę rządząca koalicja PO-PSL. "Donald Tusk przyjmuje gości, robi sobie zdjęcia, ale nic z tego nie wychodzi. Bo siła Polski to musi być siła wewnętrzna, a siła wewnętrzna to pomyślność Polaków. Tego nie będzie bez siły i dostatku polskiej wsi" – stwierdził.
Prezes PiS odniósł się m.in. do decyzji Rosji, która wprowadziła embargo na przetwory z mięsa wieprzowego pochodzące z Polski. "Tusk wykonywał mnóstwo różnych gestów na wschód, ale nie potrafił zapobiec sankcjom wobec Polski. Polityka, która była prowadzona w Unii Europejskiej, okazała się polityką nieskuteczną. Różne państwa UE same załatwiają sobie stosunki gospodarcze z Rosją, a Polska jest osamotniona" – zaznaczył.
Przypomniał też, że "kilka lat temu Polska, jeśli chodzi o produkcję wieprzowiny, była potęgą". "W 2007 roku za naszych rządów było 19 mln świń. W tej chwili jest 11 mln z tendencją spadającą. Znacznie więcej produkujemy niż konsumujemy" – podkreślił.
Jego zdaniem na mięsie powinno być napisane, że pochodzi ono z naszego kraju. Jak stwierdził, gdy tak będzie, "Polacy zareagują patriotyzmem gospodarczym". "Mają prawo wiedzieć, jaki towar kupują. Żeby wiedzieć, że kupują polską wieprzowinę" – ocenił.
