Czy leci z nami pilot? Przez moment na profilu US Airlines stery dzierżył niewłaściwy człowiek.
Czy leci z nami pilot? Przez moment na profilu US Airlines stery dzierżył niewłaściwy człowiek. Mat. promocyjne komedii "Czy leci z nami pilot?"

Co ma zrobić firma, jeśli jej klient wyraża swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych? Przeprosić i zaproponować rozwiązanie problemu. Co ma jenak zrobić firma, jeśli to nie pomaga? Na pewno nie to, na co zdecydowała się amerykańska linia lotnicza.

REKLAMA
Profil US Airways na Twitterze to królestwo empatii. Administratorzy ze zrozumieniem podchodzą do problemów pasażerów, oferują pomoc i pociechę.
Z Elle Rafter poszło jednak inaczej. Bo Elle nie podobało się wszystko. Od opóźnienia wylotu o godzinę, przez brak personelu, któremu mogła się poskarżyć aż po skutki fuzji US Airways z American Airlines. Poniżej dowód.
logo
https://twitter.com/ElleRafter

Na ostatni wpis pasażerki - niezadowolonej, że dostała odpowiedź tylko na jeden, a nie cztery posty, przewoźnik odpowiedział zgodnie z korporacyjną uprzejmością dziękując za zgłoszenie i prosząc o raport z podróży. Problem w tym, że administrator dołączył też zdjęcie. Które nie było tak zamazane jak nasza wersja.
logo
twitter.com/USAirways

Zanim linia zareagowała przeprosinami na wpadkę - niewykluczone, że po reakcji Boeinga - post stał się jednym z obrzydliwszych hitów internetu. O ukaraniu winnych na razie nic nie wiadomo.
Wiadomo za to, że giełda ze spokojem podeszła do afery. Tuż po przeprosinach kurs American Airlines Group poszedł nawet lekko w górę. Jeśli oczywiście postawić ryzykowną tezę, że jedno ściągnięte z niemieckiej strony porno zdjęcie może zaszkodzić firmie, która w 2013 roku miała 2 mld dol. przychodu.