
700 milionów złotych. Tyle nasz PKB traci co roku przez to, że Polacy masowo nielegalnie ściągają filmy w internecie. Dane zaprezentowała firma doradcza PwC, która stworzyła raport „Analiza wpływu zjawiska piractwa treści wideo na gospodarkę w Polsce”. Jednak jak ostrzega PwC tendencja nielegalnego ściągania filmów jest wzrostowa. W 2018 roku nasz PKB może stracić z tego tytułu ponad 6 miliardów złotych.
Informacja PwC: „Potencjalny dodatkowy popyt dla polskiej branży producentów i dystrybutorów wideo, będący konsekwencją wyeliminowania piractwa, może pochodzić z dwóch źródeł. Pierwszym źródłem jest transfer do Polski wpływów z tytułu płatności za dostęp od użytkowników obecnie uzyskiwanych przez serwisy oferujące nielegalny dostęp do treści. Ponieważ zdecydowana większość serwisów zajmujących się udostępnianiem treści bez licencji zlokalizowała swoje przedsiębiorstwa poza Polską, całość dochodu uzyskanego z płatności i reklam, po odjęciu prowizji dla operatorów płatności, jest transferowana zagranicę.” CZYTAJ WIĘCEJ
Jednak to nie koniec. Bo jak informuje PwC w swoim raporcie nielegalne ściąganie filmów dojdzie do takiego poziomu, że Polska co roku może tracić ponad 6,1 miliarda złotych. To dwa razy więcej niż wynosi roczny budżet ministerstwa kultury.
Choć liczby mówią same za siebie trudno liczyć, że ludzie przestaną nielegalnie ściągać filmy. Jak wskazuje raport PwC pozostaniemy raczej przy "piratach". W końcu Polska musi utrzymać się w niechlubnej światowej czołówce statystyk nielegalnie ściągniętych filmów. Ale pamiętajmy, że w ministerstwie finansów urzędnicy muszą się mocno napracować, by znaleźć sposób na poprawienie wyników naszego PKB...

