Po świętach mają wzrosnąć ceny paliw
Po świętach mają wzrosnąć ceny paliw Fot: J. Ociepa/Agencja Gazeta

Tym razem nie dzięki rządowi, a za sprawą kryzysu na Ukrainie oraz działaniom spekulantów cena benzyny może wzrosnąć. Jak donosi portal e-petrol.pl, w minionym tygodniu ceny hurtowe paliw w rafineriach podskoczyły do góry. To zapowiada rychłe podwyżki cen na stacjach benzynowych.

REKLAMA
W tej chwili najtaniej za benzynę zapłacą mieszkańcy województwa lubelskiego, tam litr kosztuje 5,24 złotych - donosi TVN24. Jednak po weekendzie cena może oscylować już w granicach 5,30-5,39 złotych za litr. Podobnie wzrosnąć mają ceny diesla oraz LPG. Jednak tym razem poświąteczne podwyżki nie mają nic wspólnego z podniesieniem akcyzy na paliwa, rząd nie dołożył swojej cegiełki do tego, by jeździło się drożej.
Według ekspertów portalu e-petrol.pl, tym razem za podwyżki paliw odpowiedzialni są autorzy konfliktu na Ukrainie. Dopóki za naszą wschodnią granicą choć trochę się nie uspokoi, paliwo wciąż może drożeć.
Tak więc mała rada, by w lany poniedziałek zamiast napełniać baniak z wodą lepiej do pełna zalać bak benzyną. Po weekendzie ceny z pewnością mocno podskoczą, lepiej zaoszczędzić w tak zwanych czasach kryzysu...