
– Liczę, że w finale Polska znajdzie się w grupie najbliższych sojuszników USA na świecie – mówił Tomasz Siemoniak w rozmowie z dziennikarzami, podczas której podsumowywał swoją wizytę w Waszyngtonie.
REKLAMA
Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak w Waszyngtonie spotkał się z sekretarzem obrony USA Chuckiem Hagelem. Tematem rozmowy było rozszerzenie zakresu obecności amerykańskich sił wojskowych w Polsce. Portal gazeta.pl cytuje słowa ministra, który opowiada o efektach tej wizyty.
– Dziś jesteśmy skupieni na odpowiedziach krótkoterminowych, ale tak naprawdę nas interesuje to, co będzie w długim terminie – mówił Siemoniak odnosząc się do kryzysu ukraińskiego i ogłoszonej już w czwartek decyzji, że dodatkowe amerykańskie myśliwce F-16 obecne w Polsce zostaną tu do końca roku.
Ministrowie zapowiedzieli też rozwijanie "nowych obszarów współpracy, takich jak siły specjalne, współpraca sił powietrznych oraz dodatkowe ćwiczenia i szkolenia". Siemoniak zapewnił jednak w piątek, że Polska starać się będzie także o stałą obecność w naszym kraju amerykańskich wojsk lądowych.
– Wczoraj podjęliśmy pewne ustalenia, które zeszły teraz na poziom planistów wojskowych. Konkretne rezultaty rozmów poznają państwo w przyszłym tygodniu – mówił dziennikarzom. Tłumaczył też, że o obecność amerykańskich sił w Polsce zabiegamy dwutorowo: w bezpośrednich kontaktach z Waszyngtonem oraz w ramach struktur NATO. Siemoniak dodał, że liczy, iż w finale prowadzonych rozmów "Polska znajdzie się w grupie najbliższych sojuszników USA na świecie".
Amerykańskie F 16 w liczbie 12 samolotów stacjonują w bazie w Łasku od miesiąca. Wraz z nimi Stany Zjednoczone wysłały nad Wisłę 300 żołnierzy.
Źródło: Gazeta.pl
