
Na drodze krajowej nr 3 ford mondeo zderzył się z citroenem c3. W efekcie dwójka dzieci i kierowca jednego z aut zostali ranni i trafili do szpitala. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Jak się potem okazało, był to prokurator. Okazało się, że ma 0,7 promila alkoholu we krwi.
REKLAMA
Do zderzenia doszło w Mieszkowie pod Polkowicami. Dzieci zostały jeszcze w szpitalu na obserwacji, ofiarom nie stało się nic poważnego. Przy czym sprawca wypadku po prostu uciekł - i jak się potem okazało, miał do tego powody.
Do dramatycznych wydarzeń doprowadził bowiem... prokurator z miejscowości Nowa Sól - informuje "Gazeta Wrocławska". Do tego sprawca, gdy policja już go znalazła, był nietrzeźwy - badanie alkomatem wykazało u niego 0,7 promila alkoholu we krwi. Co więcej, obok niego, na miejscu pasażera siedział drugi prokurator.
Póki co prokuratora chroni immunitet i po przesłuchaniu policja zwolniła go do domu. Śledczy mają ustalić, czy mężczyzna był pijany już w trakcie wypadku i dlaczego zbiegł z miejsca zdarzenia nawet nie udzielając pomocy poszkodowanym.
Jak zaznacza "Gazeta Wrocławska", obaj prokuratorzy - sprawca i jego pasażer - zostaną w ciągu kilku najbliższych dni najprawdopodobniej zawieszeni w swoich obowiązkach, przynajmniej na początek.
Źródło: "Gazeta Wrocławska"
