Platforma Obywatelska szuka posad dla europosłów, którzy nie startują w wyborach w 2014 roku
Platforma Obywatelska szuka posad dla europosłów, którzy nie startują w wyborach w 2014 roku Fot. Jacek Babiel / AG

Kilku obecnych europosłów PO nie startuje ponownie w tegorocznych wyborach, ale wcale nie mają ochoty wyjeżdżać z Brukseli. Dlatego Platforma chce zwiększyć swoją rolę w Europejskiej Partii Ludowej i tam szukać miejsca dla kończących karierę w PE.

REKLAMA
Jak zwykle, część obecnych europosłów nie znalazła się na listach wyborczych z powodów politycznych, wewnątrzpartyjnych. Najlepsi lub najbardziej lojalni dostali dobre miejsca, ale według wyliczeń "Rzeczpospolitej" i tak około 80 proc. obecnych eurodeputowanych tej partii i tak nie zostanie ponownie wybranych.
Dlatego też, jak informuje teraz "Rz", Platforma Obywatelska chce dostać więcej stanowisk w centrali EPL - frakcji europarlamentu, do której należy PO. Miałoby to zapewnić pracę tym europosłom, którzy nie startują już w wyborach, ale są cenni dla partii. Tak miałoby być m.in. z Krzysztofem Liskiem, który "mógłby zostać zastępcą sekretarza generalnego EPL do spraw wschodnich" – jak twierdzi w rozmowie z gazetą anonimowy współpracownik Donalda Tuska. Lisek sam akurat zrezygnował z kandydowania z powodu nieprawomocnego wyroku w sprawie przestępstw gospodarczych, których - jak twierdzi sam europoseł - nie popełnił.
Jedno miejsce znajdzie się też, być może, w think tanku EPL, czyli Centrum Badań Europejskich im. Wilfrieda Martensa. W unijnej administracji z kolei ma zostać Sidonia Jędrzejewska - mało znana, ale ceniona europosłanka PO. W 2013 roku tygodnik "Polityka" uznał ją za "najlepszego polskiego eurodeputowanego".

Źródło: "Rzeczpospolita"