
Bardzo szybko skończyła się ponadpartyjna zgoda w sprawie polityki zagranicznej. Anna Fotyga, była minister spraw zagranicznych i kandydatka PiS do Parlamentu Europejskiego przekonuje, że gdyby nadal rządził PiS Ukraina w ogóle nie znalazłaby się w stanie zagrożenia. Przekonuje, że potrzebny jest nam nowy rząd, „mniej uwikłany”.
Nie mam wątpliwości, że polityka zagraniczna śp. Lecha Kaczyńskiego była czynnikiem stabilizującym Europę, szczególnie Europę Środkowo-Wschodnią. To były stosunki, które pozwalały gromadzić mniejsze państwa wokół jednej idei. Byliśmy wtedy realną siłą w rozmowach z dużymi demokracjami i powodowaliśmy realną korektę polityki unijnej CZYTAJ WIĘCEJ
Zdaniem Fotygi obecny rząd popełnia błąd „stając całkowicie po stronie Zachodu i tak jak on, a właściwie w chórze z nim, łajać wschodnioeuropejskich sojuszników”. Ocenia też, że Tusk i Sikorski nie są w stanie efektywnie prowadzić polityki zagranicznej, bo są uwikłani w kwestię katastrofy smoleńskiej, a ich błędy skrzętnie wykorzystuje Władimir Putin.
Źródło: "Do Rzeczy"

