Doradca prezydenta w firmie, która wyprodukowała spot z okazji 10-lecia Polski w Unii Europejskiej
Doradca prezydenta w firmie, która wyprodukowała spot z okazji 10-lecia Polski w Unii Europejskiej Fot. https://www.youtube.com/watch?v=pTZuH-Az4cc

Marcin Mroszczak, dyrektor kreatywny Grupy DDB, której spółka zależna zrobiła dla rządu spot promocyjny "10 lat świet(l)nych", jest społecznym doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego – donosi "Rzeczpospolita". Firma odpowiada, że Kancelaria Prezydenta "nie miała żadnej roli, ani decyzyjnej, ani nadzorczej w sprawie przetargu".

REKLAMA
Marcin Mroszczak pełni rolę społecznego doradcy prezydenta od czerwca 2011 roku. "Rzeczpospolita" zastanawia się, czy wobec faktu, że to agencja należąca do Grupy DDB została wybrana do realizacji spotu z okazji 10-lecia Polski w UE, nie doszło do konfliktu interesów. Zarówno Kancelaria Prezydenta, jak i firma Mroszczaka, przekonują jednak, że nic takiego nie miało miejsca.
"Nie ma tu konfliktu interesów ponieważ Kancelaria Prezydenta nie miała żadnej roli ani decyzyjnej ani nadzorczej w sprawie przetargu na kampanię z okazji 10-lecia członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Marcin Mroszczak jako Dyrektor Kreatywny Grupy był wewnętrznie konsultowany w sprawach kreatywnych związanych z filmem, ale nie uczestniczył ani w procesie przetargowym ani produkcyjnym" – stwierdziła w rozmowie z "Rz" Urszula Lisiecka, People & PR Director DDB.
Podkreśliła również, że agencja Gutenberg networks, która wyprodukowała spot, ma już doświadczenie w pracy dla instytucji rządowych. Współpracowała m.in. z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwem Spraw Zagranicznych, Ministerstwem Skarbu Państwa i Prokuraturą Generalną.
Z kolei Kancelaria Prezydenta wskazała, iż wśród doradców prezydenta znajdują się eksperci z różnych dziedzin. Nikt nie pobiera z tego tytułu wynagrodzenia.
O rządowym spocie promocyjnym głośno jest przede wszystkim dlatego, że kosztował aż 7 mln złotych. "Jako główny beneficjent funduszy unijnych mamy obowiązek prawny informowania o tym jak wiele zawdzięczamy członkostwu w UE. (...) Spot pokazuje skok cywilizacyjny, który dokonał się na przestrzeni lat 2004-2014" – tak przed zarzutami bronili się przedstawiciele rządu.
Źródło: "Rzeczpospolita"