
Szef Państwowej Komisji Wyborczej, został zapytany o opinię w sprawie protestu wyborczego partii rządzącej. Zdaniem komisji nie ma podstaw, aby ponownie przeliczać głosy. – Nasze stanowisko zostało przekazane Sądowi Najwyższemu – powiedział sędzia Wiesław Kozielewicz w rozmowie z reporterem TOK FM.
REKLAMA
Przewodniczący PKW oświadczył, że komisja negatywnie zaopiniowała protest PiS. – Dzisiaj przyjmowaliśmy nasze stanowisko i uznaliśmy, że ten protest jest zły, aby go uwzględnić. To jest nasze stanowisko, gdyż te argumenty, które zostały w nim podniesione nie nie uprawniają do przyjęcia, iż doszło do naruszenia prawa wyborczego w takim zakresie, żeby miało to wpływ na wynik wyborów w tym okręgu senackim – przyznał Kozielewicz.
– My rozpatrujemy kwestie w obszarze prawa. (…). Nasze stanowisko zostało przekazane Sądowi Najwyższemu – podkreślił sędzia, zapytany o intencje protestu partii Kaczyńskiego.
Powody protestów starał się tłumaczyć m.in. wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Mówił chociażby o ponadnormatywnej liczbie głosów nieważnych w okręgach, z których wyniki partia zdecydowała się oprotestować. Bardziej szczery był wiceminister Jarosław Sellin. – Sprawdzamy tam, gdzie mamy ochotę sprawdzać – stwierdził w RMF FM, pytany o to, dlaczego akurat tych okręgów dotyczą protesty.
