Polacy reagują na śmierć Kowalewskiego. Wspominają kultowe role aktora

Łukasz Grzegorczyk
Informacja o śmierci Krzysztofa Kowalewskiego poruszyła Polaków, którzy w mediach społecznościowych wspominają legendarne już role aktora. Wpisy o zmarłym artyście zamieściło wielu polityków i dziennikarzy.
Informacja o śmierci Krzysztofa Kowalewskiego poruszyła wielu Polaków. Fot. Dariusz Gorajski / Agencja Gazeta
"Świetny aktor. Mądry, dobry człowiek. Bardzo smutny dzień dla nas, dla polskiej kultury" – napisała o Krzysztofie Kowalewskim Małgorzata Kidawa-Błońska. Na informacje o śmierci aktora zareagowało też Ministerstwo Kultury. Niektórzy zwracają uwagę w komentarzach, że ostatnie kilkanaście miesięcy to ogromne i bolesne straty dla polskiego filmu. "Panie Krzysztofie, dziękuję za wszystkie role! I te polskie i zagraniczne...Dzięki Panu było nam po prostu śmieszniej" – dodał z kolei dziennikarz sportowy Michał Pol. Wiele osób podkreśla też imponujący dorobek artystyczny Kowalewskiego. Wystąpił w ponad 120 filmach i serialach telewizyjnych. Znany jest z kultowych ról w komediach "Brunet wieczorową porą", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" czy "Miś".


Krzysztof Kowalewski nie żyje


Krzysztof Kowalewski to aktor, który wystąpił w filmach Stanisława Barei oraz wcielił się w postać pana Sułka w kultowym słuchowisku radiowej Trójki. O śmierci Kowalewskiego poinformował w mediach społecznościowych m.in. Jan Hartman. Aktor zmarł wieku 83 lat. Artysta od dłuższego czasu chorował – miał problemy z układem krążenia.

Czytaj także: Nie żyje Krzysztof Kowalewski. Gwiazda filmów Barei miała 83 lata