"To jest niepoważne". Hołownia ostro krytykuje Pawłowicz za jej "pobyt leczniczy" w hotelu

Karol Górski
Szymon Hołownia nazwał pobyt Krystyny Pawłowicz w hotelu "głębokim nietaktem wobec milionów Polaków". – Jeżeli jest się dzisiaj częścią systemu władzy, który zakazuje Polakom tylu rzeczy, to powinno się uważać 13 razy bardziej na to, co się robi – zaznaczył polityk w rozmowie z Wirtualną Polską.
Hołownia podkreśla, że Pawłowicz dała społeczeństwu zły przykład. Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
W sobotę w hotelu "Malinowy Dwór" w Solcu-Zdroju doszło do pożaru i ewakuacji. Potwierdzili to w rozmowie z naTemat.pl miejscowi strażacy. Przez to zdarzenie wyszło na jaw, że w hotelu przebywała Krystyna Pawłowicz. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego tłumaczyła, że pojechała tam w celach leczniczych, jednak nie uchroniło jej to przed falą krytyki.

Litości dla Pawłowicz nie miał też Szymon Hołownia. – Jeżeli miliony Polaków muszą powstrzymać się od mobilności, jeżdżenia, załatwiania sowich podstawowych potrzeb, a ktoś mówi: ja mam papiery i mogę, no to jest to niepoważne – powiedział w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski lider Polski 2050. Nazwał zachowanie byłej posłanki PiS "głębokim nietaktem wobec milionów Polaków".


– Uważam, że jeżeli jest się dzisiaj częścią systemu władzy, który zakazuje Polakom tylu rzeczy, to powinno się uważać 13 razy bardziej na to, co się robi, bo ponosi się odpowiedzialność za ludzi – podkreślił Hołownia. Dodał, iż teraz wielu ludzi może uznać, że "skoro im wolno, to nam też wolno", a obostrzenia będzie można "włożyć wiadomo gdzie".

Afera podzieliła polityków PiS. Michał Wypij przyznał, że jeśli tłumaczenia Pawłowicz okażą się nieprawdziwe, to powinna ona ponieść konsekwencje. Z kolei wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wziął byłą posłankę w obronę.

Zamieszanie wokół wyjazdu Pawłowicz może skończyć się źle nie tylko dla sędzi TK, ale również dla hotelu, w którym przebywała. "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że w poniedziałek do obiektu przyjechali kontrolerzy z sanepidu.

źródło: WP