Zawsze kupujesz go na prezent? W tym roku będzie jeszcze lepszy. Kultowy krem wzbogaca skład

Monika Przybysz
Nie ma się czego wstydzić. Jeśli od kilku lat, regularnie, kupujesz mamie na prezent TEN krem, to tylko powód do dumy. Kultowy Krem Nr 1 Jandy to solidna, sprawdzona propozycja prezentowa dla kobiet, które w pielęgnacji cenią skuteczność, ale i minimalizm. W tym roku jednak, zarówno wy, jak i wasze mamy, musicie przygotować się na niespodziankę.
Fot. 123rf.com / Stefano Lunardi
Krem Nr 1 Jandy pojawił się na rynku pięć lat temu i miał jedno, dokładnie określone zadanie: działać. Tylko tyle i aż tyle, bo przecież niemal na każdym kroku słyszymy, że codzienna pielęgnacja po prostu musi być wielostopniowa i chociaż odrobinę skomplikowana. Jeden krem cudów nie zdziała. Ale właściwie dlaczego?
Krystyna Janda, która nie ukrywa, że nie należy do fanek złożonych kosmetycznych rytuałów, poprosiła zaprzyjaźnionego chemika o stworzenie kremu specjalnie dla niej. Kosmetyk miał być skuteczny i uniwersalny: działać rano, wieczorem oraz, co najważniejsze, błyskawicznie.

Dzisiaj wiemy, że sztuka ta się udała. Krem Nr 1 to flagowy kosmetyk marki Janda, który pokochały tysiące kobiet, mam i babć. Nasuwa się więc pytanie: po co modyfikować coś, co działa?

Odpowiedź jest prosta: bo może działać jeszcze lepiej. Zespół marki Janda nieustannie trzyma rękę na pulsie innowacji w kosmetologii, czego dowodem jest modyfikacja składu Kremu Nr 1. O co dokładnie wzbogaciła się jego formuła?

Złoty nośnik 24-karatowy: prawdziwy MVP

Skrót MVP bez pudła rozpoznają zarówno kosmetolodzy, jak i sportowcy. Tytuł Most Valuable Player to trofeum, o którym marzy wielu piłkarz, siatkarzy czy koszykarzy. Tak się składa, że w składzie nowego Kremu Nr 1 również można znaleźć “najbardziej wartościowego zawodnika”.

MVP to technologia wywodząca się z farmacji. Dzięki tej metodzie poprawia się stabilność, biodostępność, a co za tym idzie — skuteczność leków. MVP jest również szeroko stosowana w kosmetologii. To właśnie dzięki niej różnego rodzaju substancje czynne mogą łatwiej wnikać do głębszych warstw skóry.
Fot. materiały prasowe
Aby jednak mogło dojść do tego typu “transmisji” dobroczynnych składników w głąb skóry, potrzebna jest substancja, która proces ten zainicjuje. Zespół marki Janda może pochwalić się tu swoim własnym, autorskim rozwiązaniem.

Złoty nośnik 24-karatowy, bo o nim mowa, zdecydowanie poprawia działanie kosmetyku. Sprawia, że Krem Nr 1 jeszcze szybciej wzbogaca dojrzałą skórę o niezbędne substancje aktywne i jeszcze skuteczniej poprawia jej kondycję.

Dogłębne odżywienie to tylko jeden aspekt, który wzięto pod lupę w trakcie prac nad zmodyfikowanym składem. Kolejnym była jeszcze skuteczniejsza redukcja zmarszczek. Tu również misja zakończyła się sukcesem — przynajmniej, gdy przyjrzymy się wynikom badań.

“Nici kosmetyczne”: odmładzanie bez ingerencji chirurga

Jednym z kluczowych zadań każdego kremu przeznaczonego do cery dojrzałej, jest przywrócenie skórze gęstości i napięcia. Wyniki nieczęsto dają się porównywać z liftingiem, jaki można przeprowadzić w gabinecie chirurgii estetycznej. Chyba że ich twórcy właśnie z takich zabiegów czerpią inspiracje.
Fot. materiały prasowe
Oczywiście, formuła Kremu Nr 1 jest całkowicie nieinwazyjna i bezpieczna dla skóry. Niemniej jednak zastosowane tu składniki, które tworzą siatkę mikronici polisacharydowych, mają działanie podobne do liftingujących nici kosmetycznych.

Odmładzanie i redukcja zmarszczek jest widoczna już po 28 dniach stosowania. W testach klinicznych zaobserwowano w tym czasie zwiększenie gęstości włókien wzmacniających skórę, a co za tym idzie — poprawę jędrności i owalu twarzy — na poziomie 103 proc.

Testy wykazały również, że formuła Kremu Nr 1 stymuluje produkcję kwasu hialuronowego, kolagenu i elastyny (test in vitro) oraz poprawia napięcie skóry (test in vivo). O intensywności i skuteczności tego procesu niech świadczy fakt, że spłycenie zmarszczek o 16 proc. można zaobserwować już kwadrans od aplikacji.

Krem Nr 1 wśród kobiet

Krem, który widocznie działa nie może nie cieszyć się popularnością. Opinie, jakie pojawiają się na profilach społecznościowym marki Janda, od lat utrzymane są w podobnym tonie:

"Używam od kilku lat nieustannie. Bardzo się sprawdził jako mój niezawodny krem".

"Używając go przez 2 tygodnie rano i wieczorem poczułam, jak moja skóra z dnia na dzień nabiera sprężystości, a zmarszczki są lekko spłycone i wygładzone. Dla mnie ten krem to perła wśród kremów".

"Krem ma idealną konsystencję. Świetnie nakłada się na cerę. Nie uczula, a chciałam zaznaczyć, że jestem alergiczką".

"Idealny dla każdej kobiety dojrzałej ceniącej czas i poszukującej prawdziwie skutecznej pielęgnacji".

A czy twoja mama zna już nowy Krem Nr 1? Nawet jeśli, to na pewno ucieszy się z dodatkowej porcji.

Artykuł powstał we współpracy z marką JANDA.