Pracują na pół etatu, dostają pełne wynagrodzenie. Znana korporacja wspiera młodych rodziców

redakcja naTemat
O czym marzy większość świeżo upieczonych rodziców? Na szczycie listy bezwzględnie króluje ośmiogodzinny sen, ale niedaleko za nim pojawią się pewnie: bezpieczeństwo finansowe oraz pewność zatrudnienia. I o ile w sprawie pierwszego postulatu można spodziewać się twardego weta najmłodszego członka rodziny, to spełnienie pozostałych, paradoksalnie, dla niektórych korporacji staje się coraz łatwiejsze.
Fot. Unsplash.com / Mikael Stenberg
Przykładem korporacji, która rozumie, że inwestycja w komfort młodych rodziców ma bardzo wysoką stopę zwrotu, jest Philip Morris. Firma już od kilku lat wdraża rozwiązania, dzięki którym młode mamy, a od niedawna również młodzi ojcowie, mogą poczuć się w nowych rolach znacznie pewniej.

— Szczęśliwy rodzic to szczęśliwy pracownik — podkreśla Michał Mierzejewski, Prezes Zarządu i Dyrektor Zarządzający Philip Morris Polska i Kraje Bałtyckie i dodaje: — Wyrównywanie szans zawodowych to jeden z filarów naszej etyki biznesowej, zarówno w zakresie sprawiedliwego i równego wynagrodzenia niezależnie od płci, jak i w kwestiach praw rodzicielskich.


Powyższe zapewnienia znajdują potwierdzenie w realnych działaniach, i to na ogromną skalę. PMI ma spore osiągnięcia w kwestii wyrównywania szans między kobietami i mężczyznami: jako pierwsza firma na świecie oraz pierwsza i jak dotąd jedyna w Polsce wyróżniona prestiżowym Certyfikatem Równych Płac przyznawanym przez Equal Salary Foundation. Audyt wykazał, że pracownicy PMI mogą liczyć na sprawiedliwą ocenę swoich wyników bez względu na płeć.

Transparentne podejście do kwestii wynagrodzeń idzie w parze z burzeniem kolejnych warstw szklanego sufitu: kobiety stanowią dziś blisko połowę ścisłego zespołu kierowniczego w spółce zajmującej się dystrybucją produktów PMI nad Wisłą.

Kolejnym, naturalnym krokiem w procesie wyrównywania szans było uwspólnienie przywilejów, związanych z urlopami rodzicielskimi.

Happy Parents, czyli Szczęśliwi Rodzice

W PMI dobre praktyki rodzicielskie były obecne już od dłuższego czasu: firma propagowała pracę zdalną wśród świeżo upieczonych mam, powracających po urlopie rodzicielskim. W 2019 roku działania pomocowe dla młodych rodziców zyskały bardziej stabilne ramy w postaci programu „Szczęśliwi Rodzice” (Happy Parents).

Zgodnie z jego założeniami, osoby powracające z urlopów rodzicielskich przez pierwszy miesiąc mogą liczyć na taryfę ulgową — o tyleż atrakcyjną, że obejmującą pełne wynagrodzenie. “Miękkie lądowanie”, jak lubią określać ten okres w PMI, oznacza pracę na pół etatu przy zachowaniu całej, pełnoetatowej pensji.

Nie da się jednak ukryć, że powyższego przywileju częściej korzystają kobiety, niż mężczyźni. Bo choć jak donosi CBOS, ponad połowa (58 proc.) z nas preferuje partnerski model rodziny, w którym obydwoje rodziców pracuje zawodowo i w równym stopniu dzieli się opieką oraz obowiązkami domowymi, to liczba ojców, decydujących się na urlopy rodzicielskie wciąż jest dość niska. ZUS podaje, że od stycznia do kwietnia 2020 r. z zasiłku macierzyńskiego na urlopie rodzicielskim skorzystało łącznie 236 tys. osób. Mężczyźni stanowili zaledwie 0,8 proc. tej liczby.

Właśnie dlatego, w kolejnej odsłonie programu Szczęśliwi Rodzice firma postawiła na ojców. Mężczyźni, którzy zdecydują się skorzystać z urlopu rodzicielskiego, otrzymali możliwość skorzystania z dopłaty do 100 proc. wynagrodzenia przez pełne 8 tygodni.

– U podstaw naszej inicjatywy leży edukacja w zakresie praw pracowniczych oraz wyrównywanie szans wśród osób pracujących w naszej organizacji” – powiedziała Anita Rogalska, Członkini Zarządu ds. Kapitału Ludzkiego i Kultury Organizacyjnej Morris Polska i Kraje Bałtyckie.

– Zawsze dajemy naszym pracownikom wybór, nie chcemy, żeby musieli wybierać między pracą a rodziną. Chcemy, żeby z czystym sumieniem wybierali i jedno, i drugie – komentuje Michał Mierzejewski, Prezes Zarządu i Dyrektor Zarządzający Philip Morris Polska i Kraje Bałtyckie.

Pomysł, aby w kolejnej odsłonie programu zatroszczyć się właśnie o młodych ojców, jest odpowiedzią na realne potrzeby. Kiedy w lipcu tego roku PMI zapytało swoich pracowników, jakie są ich największe obawy, co trzeci mężczyzna odpowiedział, że są one związane przede wszystkim z bezpieczeństwem finansowym rodziny.

Badanie wewnętrzne, zrealizowane we współpracy z fundacją Share The Care, wykazało również że 9 na 10 pracowników postrzega rodzicielstwo jako sumę obowiązków rozłożonych równomiernie pomiędzy kobiety i mężczyzn. Pracownicy PMI uważają, że czas spędzony z ojcem jest dla dziecka tak samo wartościowy, jak ten spędzony z matką oraz że kobiety i mężczyźni powinni mieć takie same prawa i obowiązki w opiece nad dziećmi.