Kuriozalny konflikt Górniak i Steczkowskiej. Pójdą do sądu przez pieniądze za… charytatywny koncert

Joanna Stawczyk
02 marca 2022, 15:33 • 1 minuta czytania
Po koncercie "Solidarni z Ukrainą" rozpętała się prawdziwa zawierucha wśród rodzimych gwiazd. Justyna Steczkowska zarzuciła Edycie Górniak i Maryli Rodowicz kłamstwo w kwestii honorarium za występ. W środę (2 marca) Górniak zdecydowała się oficjalnie odpowiedzieć koleżance z branży. Zarzuciła Steczkowskiej nieczyste intencje i oznajmiła, że jest w stanie wejść z nią na drogę sądową.
Edyta Górniak gotowa pozwać Justynę Steczkowską. Oświadczenie ws. koncertu Fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.

Koncert "Solidarni z Ukrainą". Justyna Steczkowska o kwestii honorarium

W niedzielę (27 lutego) odbył się koncert "Solidarni z Ukrainą". Na gest wsparcia naszych sąsiadów zdecydowała się Telewizja Polska i Caritas. Charytatywny koncert, który rozpoczął się o 17:30 w Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza 17 w Warszawie, można było zobaczyć na żywo, w telewizji lub online. Głównym celem wydarzenia było finansowe wsparcie ofiar rosyjskiej inwazji poprzez wysłanie SMS-ów.


Całą relację z koncertu można znaleźć TUTAJ. Swoimi występami solidarność z Ukraińcami wyraziły na scenie takie gwiazdy jak Ryszard Rynkowski, zespół Enej, Viki Gabor, zespół FEEL, Izebela Trojanowska, Rafał Brzozowski, Pectus, Golden Life, Blue Cafe, Kombi, Natasza Urbańska, ale również Maryla Rodowicz, Edyta Górniak i Justyna Steczkowska.

Steczkowska, która wykonała balladę "Wracam do domu" oraz "Dopóki ziemia kręci się", publicznie oświadczyła, że swoje honorarium za występ przekaże na pomoc dzieciom dotkniętym wojną. Wywołała tym niemałe poruszenie wśród publiczności.

– Same życzenia nie wystarczą, liczy się każda realna pomoc. Swoje dzisiejsze honorarium przeznaczam dla dzieci, bo to dla nich wojna jest rzeczą trudną do zrozumienia. Żeby jak najszybciej mogły być dziećmi, żeby mogły się bawić, cieszyć i wrócić bezpiecznie do domu – powiedziała Steczkowska ze sceny.

Jak się później okazało, wynagrodzenia dla innych gwiazd również nie spłynęły na ich konto, o czym poinformował "Super Express". Tabloid uzyskał bowiem komentarze od Edyty Górniak i Maryli Rodowicz. W środę w nocy Steczkowska opublikowała u siebie obszerny wpis, w którym zarzuciła kłamstwo wspominanym wokalistkom i Nataszy Urbańskiej. Jej zdaniem pobrały honorarium.

"Dziewczyny jak możecie tak kłamać? Nie potrafię pojąć, dlaczego zachowały się tak Edyta Górniak i Maryla Rodowicz, które zażądały najwyższego honorarium w koncercie 'Solidarni z Ukrainą', oraz Natasza Urbańska, która również otrzymała wynagrodzenie za swój występ" – napisała Steczkowska w poście na Instagramie. "Tego nie da się ukryć, bo są to pieniądze związane z instytucją publiczną i wszystko jest w umowach" – dodała. Wpis Steczkowskiej szybko dotarł do Górniak, która w środę (2 marca) zdecydowała się przerwać milczenie. Opublikowała dwa wymowne wpisy na InstaStory.

Edyta Górniak i Justyna Steczkowska spotkają się w sądzie? Afera po koncercie "Solidarni z Ukrainą"

W pierwszym Edyta Górniak zadeklarowała gotowość, aby wejść na drogę sądową z koleżanką z muzycznej branży. "Uprzejmie informuję, iż za udział w koncercie niedzielnym z oczywistych względów nie pobrałam wynagrodzenia. Producent z uprzejmości pokrył wyłącznie koszty mojej ekipy, transportu i hotelu. Nie znam innych ustaleń pomiędzy artystami i produkcją, wiem jednak, że takie było założenie koncertu, iż był on charytatywny" – zapewniła.

"Jeśli jednak Pani Steczkowska, broniąc swojego PR-u, gotowa jest sugerować mojej osobie kłamstwo, to zgłaszam gotowość spotkać się z nią na drodze sądowej. Z poważaniem, Edyta Górniak" – odpowiedziała stanowczo Górniak. W drugiej relacji przeszła zaś do bezpośredniego zwrotu do Justyny Steczkowskiej.

Według Górniak działania Steczkowskiej nie były podszyte szczerymi intencjami. Zarzuciła jej interesowność na rzecz utrzymania dobrego PR-u. "Droga Justynko. Skoro Ty publicznie atakujesz naszych kolegów z branży, to ja publicznie stanę w Ich obronie" – zaznaczyła Górniak na wstępie. "Pełnym sercem rozumiem Twoją chęć zamanifestowania publicznie dobrych chęci, super. Jednak faktyczna czystość serca nie działa egoistycznie. Swoją interesowną postawą dla dobrego PR'u, pogrążyłaś zarówno swoich kolegów z branży muzycznej, jak i prowadzących, reżysera, obsługę techniczną i samą Telewizję Publiczną, sugerując swoimi słowami, jakoby wszyscy inni poza Tobą byli skąpi lub chciwi" – podkreśliła. "Jest to niezgodne z prawdą i niezgodne z etyką zawodową. I co ciekawe, obrazuje konflikty międzyludzkie, o których wspomniałam w czasie tego koncertu. Trochę szok" – dodała artystka. Na koniec Górniak pouczyła Steczkowską i zaapelowała do niej, aby wyprostowała sprawę.

"Wspierajmy się wzajemnie bardzo proszę. Nie udawajmy dobrych, tylko w istocie bądźmy nimi. To duża różnica Justynko. Pomagać jednemu, a w drugich uderzyć - to jest rozgrywka, nie czystość intencji. Napraw to proszę. Pokój nam wszystkim" – podsumowała wokalistka.

Czytaj także: https://natemat.pl/399369,relacja-koncert-solidarni-z-ukraina-steczkowska-o-pieniadzach-za-wystep