"Stranger Things" chwali się zdjęciami z 4. sezonu. Wraca Hopper i granie w "Lochy i smoki"

Zuzanna Tomaszewicz
23 marca 2022, 16:03 • 1 minuta czytania
Czwarty sezon "Stranger Things" zbliża się dużymi krokami. Netflix właśnie podzielił się z nami nowymi fotografiami promującymi kontynuację popularnego serialu. Jedenastka i jej paczka już nie są małymi dziećmi. Na zdjęciach widzimy szeryfa Hoppera, który w finale poprzedniej odsłony zaginął w akcji.
Nowe zdjęcia z 4. sezonu "Stranger Things". Tak wyglądają bohaterowie [FOTO] Fot. materiał prasowy / Netflix

W 2016 roku subskrybentów Netfliksa nawiedziła nostalgia za latami 80. pod postacią pierwszego sezonu "Stranger Things". Reżyserskiemu duetowi braci Dufferów udało się uchwycić tęsknotę za dawnymi czasami, tworząc serial o grupce małych nerdów i tajemniczej dziewczynce, która uciekła z federalnego laboratorium. Jedenastka, bo tak nazwano bohaterkę, nie była zwykłym dzieckiem, bowiem posiadała moc, o jakich nie śniło się nawet fanom pierwszej trylogii "Gwiezdnych Wojen".

"Stranger Things" mocno inspirował się twórczością Stevena Spielberga, George'a Lucasa czy Ridley'a Scotta. Hit science-fiction nie bez powodu porównywany był do innych produkcji, których głównymi bohaterami byli uczniowie. "Goonies", "E.T.", "Stań przy mnie" - w dziele Matta i Rossa Dufferów są słyszalne echa tych ponadczasowych tytułów.

Jak pisaliśmy wcześniej w naTemat, w końcu fani serialu "Stranger Things" mogą odetchnąć z ulgą. Twórcy uporali się z komplikacjami związanymi z pandemią COVID-19 i zdołali przygotować 4. sezon jednej z najbardziej wyczekiwanych produkcji Netfliksa.

"Od bitwy o Starcourt, która przyniosła miasteczku Hawkins terror i zniszczenie, minęło sześć miesięcy. Zmagając się z jej skutkami, nasza grupa przyjaciół po raz pierwszy zostaje rozdzielona, a zmaganie się z zawiłościami licealnego życia wcale nie ułatwia im sprawy. W tym trudnym dla nich okresie pojawia się nowe przerażające zagrożenie nie z tego świata. Jeśli rozwiążą jego makabryczną tajemnicę, być może uda im się w końcu położyć kres horrorom Drugiej Strony" – czytamy w opisie kolejnego sezonu.

Serwis poinformował, że nowa odsłona kultowego serialu będzie podzielona na dwie części. Pierwsze odcinki "Stranger Things 4" zadebiutują 27 maja, natomiast pozostałe 1 lipca. Wiadomo również, że platforma zamówiła 5. sezon serialu. Jednak ma być on ostatnim, zamykającym wszystkie wątki znanych nam dotychczas bohaterów. Dufferowie planują przekuć swoje magnum opus w antologię, która co odcinek (bądź co sezon) będzie mieć inną fabułę.

Netflix przed chwilą pochwalił się zdjęciami promującymi 4. sezon, na których widzimy znane twarze. Szeryf Hopper przeszedł niemałą metamorfozę, a dzieciaki (Jedenastka, Mike, Will, Dustin i Lucas) wyrosły. Ze zdjęć możemy dowiedzieć się również, że powrócą sesje z grą "Lochy i smoki" oraz rozwiązywanie kolejnych mrocznych tajemnic.

W obsadzie ponownie znaleźli się Winona Ryder (Joyce Byers), David Harbour (Jim Hopper), Millie Bobby Brown (Jedenastka), Finn Wolfhard (Mike Wheeler), Gaten Matarazzo (Dustin Henderson), Caleb McLaughlin (Lucas Sinclair), Noah Schnapp (Will Byers), Sadie Sink (Max Mayfield), Natalia Dyer (Nancy Wheeler), Charlie Heaton (Jonathan Byers), Joe Keery (Steve Harrington) i Maya Hawke (Robin Buckley).

Czytaj także: https://natemat.pl/403077,tworca-bridgertonow-spoileruje-poczatek-2-sezonu-gdzie-jest-hastings