Królikowski wycofuje się z organizacji kontrowersyjnej gali MMA. "Żałuję, że zawiodłem. Znikam"

redakcja naTemat
05 kwietnia 2022, 08:00 • 1 minuta czytania
Antek Królikowski pod wpływem miażdżącej krytyki zrezygnował definitywnie z organizacji kontrowersyjnej gali MMA, podczas której mieli się zmierzyć sobowtórowie Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina. – To było złe. Ponoszę tego konsekwencje i zrobię wszystko, żeby pomóc ofiarom wojny na Ukrainie – zadeklarował aktor.
Antek Królikowski wycofuje się z organizacji gali MMA. Fot. Instagram.com / Antek Królikowski

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Królikowski usuwa posty

W ostatnich dniach Antek Królikowski wywołał medialne trzęsienie ziemi. Aktor obwieścił, że został włodarzem nowej organizacji freak fightowej "Royal Division". Później okazało się, że walką wieczoru na pierwszej gali będzie starcie sobowtórów Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina. W poniedziałek aktor usunął trzy ostatnie posty, które promowały wydarzenie i odnosiły się do krytyki, która spłynęła po jego ujawnieniu. Pierwszy z nich wiązał się z zapowiedzią samej gali MMA pod szyldem nowej federacji, stworzonej przez gwiazdora tj. "Royal Division".

Drugi wiązał się zaś ze wspomnianą akcją z sobowtórami, którą Królikowski zapowiedział w rozmowie z portalem sport.pl jako "skandal o międzynarodowej skali".

"Dojdzie do spotkania dwóch facetów, wyglądających jak Ci, którzy muszą ze sobą poważnie porozmawiać…" – napisał w poście ze zdjęciem, gdzie pozuje ze wspomnianymi "klonami" Putina i Zełenskiego.

Kolejny wpis, którego nie zobaczymy już na profilu Królikowskiego, to ten, w którym odpowiedział na krytykę internautów i gwiazd. "Największe możliwości finansowe dają kontrowersje, bo to one są dziś najbardziej pożądane przez Was, naszych odbiorców, o czym świadczy ogromny szum medialny" – tłumaczył się. "Poziom nienawiści skierowany w naszym kierunku mocno nas zaskoczył" – dodał.

Królikowski rezygnuje z gali MMA

Okazało się, że działania Królikowskiego prowadziły do całkowitego odcięcia się od organizacji gali MMA. W nocy z poniedziałku na wtorek w mediach społecznościowych aktora pojawiło się jego oświadczenie.

— W związku z ostatnimi wydarzeniami chcę ogłosić, że rezygnuję ze współpracy z federacją Royal Division. Promowanie gali skojarzeniami z tą okropną potworną wojną za naszą wschodnią granicą, było złą drogą. To było złe. Ponoszę tego konsekwencje i zrobię wszystko, żeby pomóc ofiarom wojny na Ukrainie — zadeklarował Antoni Królikowski na zamieszczonym w sieci nagraniu.

Aktor nawiązał też do swojego stanu zdrowia. — Ostatnie miesiące to dla mnie ciężki czas. Nie mogę udawać, że wszystko jest okej, że jestem zdrowy i silny. Muszę się wykurować, bo mam dla kogo żyć. (...) Dlatego znikam. Żałuję, że zawiodłem, że to zaszło za daleko. Do zobaczenia — powiedział Królikowski.

Swoje oświadczenie opublikowała także nowa federacja Royal Division.

"W związku z ostatnim wydarzeniem oraz biorąc pod uwagę głosy opinii publicznej federacja oraz jej dotychczasowy włodarz medialny postanawiają zakończyć współpracę. (...) Przepraszamy najmocniej. Cała inicjatywa nigdy nie powinna mieć miejsca. Walka w jakiejkolwiek formule nigdy nie miała prawa bytu a z prowokacji wycofujemy się całkowicie. Żałujemy, że całościowa promocja wydarzenia zyskała taki wydźwięk" – czytamy w oświadczeniu.

Ostra krytyka wydarzenia

Na decyzję Królikowskiego z pewnością wpływ miała ogromna krytyka, która spłynęła pod jego adresem. Nie darowali mu nawet koledzy z branży. Nie mogli uwierzyć w to, co zaproponował 33-latek, zasłaniając się tym, że "dochód z akcji zostanie przeznaczony na pomoc dla ofiar wojny na Ukrainie".

"Cytując mądrzejszych: "idź do lasu, wybierz jakieś ładne drzewo, weź rozbieg i przypier*ol". Wstyd" – oznajmił Alan Andersz, apelując w innym komentarzu, aby posty zgłaszać, żeby jak najszybciej zniknęły z Instagrama.

Na o wiele mocniejszy komentarz zdobył się Kamil Glik. "Ciebie pop*****ło do końca idioto? Szczam i rzygam na ciebie" – napisał piłkarz. "Anteczku! Zbłądziłeś" – oceniła Joanna Koroniewska. Mocne wpisy, odnoszące się do Królikowskiego zamieściło wiele innych gwiazd w tym choćby Karolina Korwin-Piotrowska, Anja Rubik czy Małgorzata Rozenek-Majdan.

Czytaj także: https://natemat.pl/404653,antoni-krolikowski-krytykowany-przez-wszystkie-gwiazdy-anja-rubik-wprost