Morawiecki ujawnił jeden z powodów wizyty w Berlinie. Poprosił Scholza o czołgi dla Polski

redakcja naTemat
26 kwietnia 2022, 20:37 • 1 minuta czytania
Premier Mateusz Morawiecki spotkał się w Berlinie z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. Podczas konferencji prasowej dla polskich dziennikarzy ujawnił jeden z powodów wizyty. Jak poinformował, poprosił przywódcę RFN o czołgi dla... Polski.
Mateusz Morawiecki i Olaf Scholz. Fot. Twitter/@PremierRP_en

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Morawiecki poprosił Scholza o czołgi dla polskiej armii

Premier Mateusz Morawiecki poleciał do Berlina, aby porozmawiać z Olafem Scholzem między innymi o dalszych sankcjach dla Rosji i dostawie broni dla Ukrainy. Po spotkaniu z kanclerzem Niemiec, premier Morawiecki spotkał się polskimi dziennikarzami. Na krótkiej konferencji zdradził kulisy rozmów z Scholzem. Potwierdził, że głównymi tematami były kolejne sankcje wobec Rosji i dozbrojenie Ukrainy.

Co ciekawe, Morawiecki przy okazji zdradził, że zwrócił się do Niemiec o przekazanie czołgów także Polsce. Morawiecki przyznał, że Polska potrzebuje takiej pomocy, gdyż oddała część swoich czołgów i teraz liczy, że Niemcy nas wesprą ze swoich zasobów.

– Przekazaliśmy Ukrainie pomoc w postaci czołgów, ale potrzebujemy czołgów, które weszłyby na stan posiadania naszej armii. W to miejsce, z którego my przekazaliśmy czołgi na Ukrainę - mówił premier. 

Polska przekazała czołgi Ukrainie

W poniedziałe premier Mateusz Morawiecki w programie "Gość Wydarzeń" ogłosił, że Polska przekazała czołgi Ukrainie, ale ze względów bezpieczeństwa nie podał żadnych szczegółów, co do liczby czy rodzaju sprzętu. Najprawdopodobniej były to czołgi T-72 konstrukcji radzieckiej, których Polska miała według raportu ONZ z 2020 - 358 sztuk.

Te same czołgi Ukrainie miała przekazać Słowenia. Są to czołgi wykorzystywane przez ukraińskie siły zbrojne i dobrze znane walczącym żołnierzom. Dzięki temu po ich przekazaniu nie będzie wymagane dodatkowe przeszkolenie obsługi.

Słowenia w zamian za oddanie radzieckich czołgów zwróciła się do Niemiec o bardziej nowoczesny sprzęt, w tym czołgi Leopard 2, transportery opancerzone Boxer i bojowe wozy piechoty Puma. Bardzo prawdopodobne, że Mateusz Morawiecki liczy na podobną wymianę.

Niemieckie Gepardy trafią do Ukrainy

Dziś pojawiła się również informacja, że administracja kanclerza Niemiec Olafa Scholza zdecydowała o dostarczeniu Ukraińcom aż 50 pancernych samobieżnych dział przeciwlotniczych Gepard. Decyzję o tej pomocy ogłoszono potwierdzono w bazie Ramstein, gdzie odbył się szczyt państw zachodnich, których przedstawiciele debatowali nad tym, jak jeszcze bardziej wzmocnić militarnie Ukrainę po rosyjskiej inwazji.

– Gepardy są dokładnie tym, czego potrzebuje teraz Ukraina, aby ochraniać przestrzeń powietrzną z ziemi – podkreśliła Minister Obrony Niemiec Christine Lambrecht.

Czytaj także: https://natemat.pl/409420,szwajcaria-blokuje-dostawy-broni-z-niemiec-do-ukriany