Janda i Kożuchowska rozczarowane papieżem. "Chciałabym zrozumieć ten tok rozumowania"

redakcja naTemat
08 maja 2022, 19:26 • 1 minuta czytania
Słowa papieża Franciszka o tym, jakoby wojnę w Ukrainie mogło wywołać "szczekanie NATO" pod drzwiami Rosji, spotkały się z bardzo negatywnym odbiorem na całym świecie. Wypowiedź głowy Kościoła rozczarowała również Małgorzatę Kożuchowską oraz Krystynę Jandę.
Małgorzata Kożuchowska i Krystyna Janda zawiodły się na papieżu Franciszku. Fot. TRICOLORS/East News/ Beata Zawadzka/ East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Papież Franciszek o "wojnie w Ukrainie"

Papież Franciszek udzielił wywiadu włoskiemu dziennikowi "Corriere della Sera", a zawarte w nim słowa hierarchy Kościoła oburzyły wiernych i niewierzących na całym świecie.

Papież nie tylko wyraził chęć spotkania z Władimirem Putinem i obawy, że prezydent Rosji nie będzie chciał się z nim spotkać. Franciszek zasugerował również, że wojna w Ukrainie mogła zostać sprowokowana "szczekaniem NATO" pod drzwiami Rosji.

Krystyna Janda i Małgorzata Kożuchowska rozczarowane słowami papieża

Wiele osób publicznych nie kryje, że są zawiedzione słowami duchownego. W rozmowie z serwisem Jastrząb Post Krystyna Janda nie kryła, że jej "ulubiony Papież" ją rozczarował.

"To był mój ulubiony Papież, ale myślę, że się zestarzał. Zupełnie nie wiem, jak idą te kręgi papieskie i jaką to drogą idzie (...) Ale ja absolutnie jestem zaskoczona i niedobrze, że tak się staje. Wojna powinna być jednoznacznie potępiona i nie powinny być za nią oskarżane dwie strony" – stwierdziła.

Swoje zdanie na temat wypowiedzi papieża ujawniła również Małgorzata Kożuchowska, która wielokrotnie podkreślała w mediach, że jest osobą głęboko wierzącą. "Bardzo bym chciała zrozumieć ten tok rozumowania, który ma papież, i któremu daje wyraz w mediach, ale jest to dla mnie bardzo trudne do zrozumienia" – wyznała. Nie tylko Janda i Kożuchowska wyraziły swoje rozczarowanie postawą papieża Franciszka. Dla naTemat wypowiedź głowy Kościoła analizował konserwatywny publicysta Tomasz Terlikowski.

– Papież Franciszek nie zna Rosji z bezpośredniego doświadczenia. Rosję zna z książek, odległych spotkań, pięknych opowieści o rosyjskim prawosławiu. Nie wie, że nawet jeśli Stany Zjednoczone czasem są pełne hipokryzji, to Rosja atakując Ukrainę, nie jest pełna hipokryzji – jest absolutnie uczciwa wobec siebie samej – tłumaczył.

– Atak na Ukrainę jest wyrazem najwyraźniej uzewnętrznionych poglądów Władimira Putina i niemałej części Rosjan. Ich zdaniem duże państwo ma prawo zaatakować małe państwo, a w ramach tego ataku dozwolone są wszelkie działania – dodał.

Może Cię zainteresować również: