Nie tylko Morawiecki kupił obligacje za miliony. Bierecki z PiS wydał na nie fortunę

Adam Nowiński
10 czerwca 2022, 10:56 • 1 minuta czytania
Od kilku dni jednym z głównych tematów w polskiej polityce jest zakup obligacji Skarbu Państwa za prawie 5 mln zł przez Mateusza Morawieckiego. Ale jak się okazuje nie tylko premier "przewidział" skok inflacji i postanowił ulokować swoje oszczędności w bezpiecznym źródle. Podobnie postąpił jeden z senatorów.

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


W Polsce inflacja jest obecnie rekordowa — najwyższa od ponad 24 lat. Według danych GUS, inflacja konsumencka wyniosła w maju 13,9 proc. w skali roku. Jak podaje portal INNPoland.pl, inflacja dojdzie do 14 proc. rdr i 1,7 proc. mdm, czyli czeka nas kolejny solidny wzrost cen, wynikający nie tylko z drożejącej energii i żywności, ale też inflacji bazowej.

Aby uratować swoje oszczędności, Polacy inwestują. Tak zrobił premier Mateusz Morawiecki. Jak wynika z jego najnowszego oświadczenia majątkowego za 2021 rok, które zostało opublikowane przez Sejm, szef rządu ulokował zdecydowaną większość (ponad 97 proc.) swoich oszczędności w obligacjach Skarbu Państwa.

Jeszcze w 2020 roku Morawiecki miał zaoszczędzone około 4,7 mln zł, zaś w 2021 roku kwota ta została drastycznie zredukowana do 56 tys. zł. A to oznacza, że premier kupił obligacje skarbowe o wartości 4,6 mln zł.

Z oświadczenia możemy dowiedzieć się jedynie tego, za jaką kwotę kupił obligacje. Nie wiadomo natomiast, na jakich warunkach wszedł w ich posiadanie oraz o jakiej zapadalności są to papiery. Tego chce się dowiedzieć opozycja, która sugeruje, że Morawiecki wiedział o skoku inflacji, więc postanowił uratować swoje oszczędności.

Poseł KO Dariusz Joński nazwał w czwartek premiera "obrzydliwym spekulantem i hochsztaplerem", który "nie szedł do polityki dla idei, ale aby spekulować na majątku państwowym".

– I uwaga: pan premier Morawiecki zarobi tym więcej, im większa będzie inflacja, a więc nie zależy mu na tym, żeby tę inflację zbijać, bo straci. A jak znamy Morawieckiego i jego chciwość, możemy zakładać, że pociągnie nas na dno, żeby zarobić – grzmiał z mównicy Joński.

Bierecki jak Morawiecki?

Okazuje się jednak, że Mateusz Morawiecki nie był jedynym politykiem, który dokonał tak gigantycznego zakupu obligacji skarbowych w ubiegłym roku. Z oświadczenia majątkowego wynika, że ponad dwukrotnie większej transakcji niż premier dokonał kojarzony ze SKOK-ami senator niezrzeszony Grzegorz Bierecki. Analizując jego oświadczenia za 2020 i 2021 rok widać, że dwa lata temu miał ulokowane 11 450 000 zł. w obligacjach skarbowych, a rok później już bagatela 21 812 667,34 zł, czyli zainwestował ponad 10 mln zł.

Ale na biednego nie trafiło. Bierecki miał w 2021 roku oszczędności rzędu: 9 027 530,60 w złotówkach, 18 294 51,10 w euro, 2 497 31,02 w funtach, 1308 obligacji amerykańskich o wartości 31 1221 (ok. 5,3 mln zł), 196 886,50 w dolarach oraz 2 053 439,02 w PPE (Powszechnym Programie Emerytalnym).

Czytaj także: https://natemat.pl/417739,kwasniewski-komentuje-ruch-morawieckiego-chodzi-o-zakup-obligacji