"Denazyfikacja Bałkanów". Coraz bardziej napięta sytuacja na granicy Serbii i Kosowa

Natalia Kamińska
31 lipca 2022, 21:49 • 1 minuta czytania
W niedzielę media poinformowały o niespokojnej sytuacji na granicy Serbii i Kosowa. W internecie pojawiają się nagrania, na których słychać wystrzały i syreny alarmowe. "Wydaje mi się, że Serbia będzie zmuszona do rozpoczęcia denazyfikacji Bałkanów. Chciałbym się mylić" – napisał na Twitterze Vladimir Djukanović z rządzącej Serbskiej Partii Postępowej, co tylko podgrzało atmosferę. Niepokojące są także wypowiedzi prezydenta Serbii.
Między Serbią a Kosowem panuje bardzo napięta sytuacja. Fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Z informacji dostępnych w mediach wynika, że w niedzielę po południu w Mitrovicy na północy Kosowa rozległy się syreny przeciwlotnicze. W całej okolicy widać było pojazdy służb ratowniczych. Tło incydentu jest niejasne.

Tli się konflikt pomiędzy Serbią i Kosowem

Z kolei kosowska policja informowała w niedzielę wieczorem, że zamknęła dla ruchu przejścia graniczne Bernjak i Jarinje z powodu ustawionych tam blokad drogowych. Inne przejścia graniczne działają według policji normalnie.

Dzieje się to w czasie, kiedy urzędnicy kosowscy przygotowują się do wprowadzenia wymogu, aby Serbowie odwiedzający Kosowo wymieniali swoje serbskie paszporty na tymczasowe dokumenty tożsamości na czas pobytu w tym kraju oraz aby serbskie tablice rejestracyjne w kraju były wymieniane na kosowskie.

Niepokojące słowa prezydenta Serbii

Co istotne, w niedzielę prezydent Serbii Aleksandar Vučić stwierdził, iż Serbia "nigdy nie była w bardziej złożonej i trudnej sytuacji (dotyczącej Kosowa) niż obecnie". Tak podała telewizja N1.

Vučić poprosił także o zachowanie pokoju przez wszystkie strony. Ale nie obyło się bez pogróżek: "Jeśli nie chcą zachować pokoju, to mówię Wam - Serbia wygra".

Dodatkowo w niedzielę serbski polityk Vladimir Dukanović napisał na Twitterze: "Wydaje mi się, że Serbia będzie zmuszona do rozpoczęcia denazyfikacji Bałkanów. Chciałbym się mylić". Należy on do rządzącej Serbią partii SNS.

Dukanović dodał także na Twitterze, ale nieco później: "Panie, pomóż naszym ludziom w Kosowie i Metohiji. Napływające informacje są straszne". Nie wyjaśniał przy tym, co się dzieje i o co dokładnie mu chodzi.

Syreny alarmowe rozbrzmiały prawdopodobnie także w mieście Novi Pazar, które jest w Serbii. Serbskie Ministerstwo Obrony zaprzeczyło, jakoby serbskie siły wkroczyły do Kosowa.

Czytaj także: https://natemat.pl/418708,olaf-scholz-w-belgradzie-serbia-musi-przylaczyc-sie-do-unijnych-sankcji