Nie śmiej się z "kiełbaskowatych” palców króla Karola III. Świadomość problemu może komuś pomóc

Anna Kaczmarek
14 września 2022, 06:39 • 1 minuta czytania
Po śmierci królowej Elżbiety II na brytyjskim tronie zasiadł jej syn Karol III. Cały świat zastanawia się jakim będzie królem i czy w wieku 73 lat podoła swoim królewskim obowiązkom. Nic więc dziwnego, że cały świat dosłownie i w przenośni patrzy mu na ręce… I widzi "kiełbaskowate palce”. Lekarze próbując zadowolić ciekawość ludzi na całym świecie, komentują czego może być to objaw. Najczęściej mówią o chorobie lub objawie Raynauda i obrzękach, które mogą być wywołane choćby złą dietą, czy wynikać z senioralnego wieku króla.
Siniejące ręce króla Karola III to prawdopodobnie objaw lub choroba Raynauda. Obrzęki spowodowane są złą dietą lub senioralnym wiekiem króla. Fot. Roger Harris/Xinhua News/East News

– Obrzęki na rękach nie są, jak niektórzy podejrzewają, objawem chorób nerek. Kiedy chorują nerki, mamy obrzęki na kostkach, stopach, a także na twarzy – mówi naTemat prof. dr hab. med. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego, alergolog, przewodniczący Rady Ekspertów Rzecznika Praw Pacjenta, kierownik Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego WUM, wiceprzewodniczący Komitetu Zdrowia Publicznego Polskiej Akademii Nauk.


Dodaje, że od dawna wiadomo, że król Karol III cierpi na chorobę Raynauda. I tu warto zatrzymać się na chwilę i wyjaśnić, że mamy objaw Raynauda, chorobę Raynauda i zespół Raynauda.

 Choroba, objaw i zespół Raynauda

Objawy choroby Raynauda to, jak podaje Wikipedia, nagle pojawiające się sinienie kończyn, zwłaszcza w zimie i przy dużej wilgotności powietrza z narastającym bólem palców. Może dojść do owrzodzeń i martwicy opuszek palców z przewagą fazy zasinienia. Objawy najczęściej obejmują dłonie, czasem stopy, rzadziej końcówkę nosa i płatki uszu. Choroba Raynauda przebiega zwykle łagodniej niż zespół.

W zespole Raynauda mamy, inaczej niż w chorobie Raynauda, postępujący przebieg, częste zmiany troficzne, zdarza się niedrożność tętnic, zajęcie palucha i kciuka, nadciśnienie tętnicze. Nie obserwuje się występowania zespołu w rodzinie. Zespół atakuje zarówno kobiety jak i mężczyzn.

Jeśli chodzi o chorobę Raynauda, to dotyczy najczęściej młodych kobiet, ma łagodny przebieg, zmiany symetrycznie zajmują kończyny, występuje rodzinnie i nie towarzyszy jej nadciśnienie tętnicze.

Lekarze rozróżniają pierwotny i wtórny zespół Raynauda. Pierwotny zespół Raynauda występuje około dwukrotnie częściej niż wtórny. Pierwsze objawy pojawiają się zwykle poniżej 25. roku życia i występują około pięciokrotnie częściej u kobiet, niż u mężczyzn. Osoby cierpiące na pierwotny zespół Raynauda często obserwowały obniżoną tolerancję na zimno w dzieciństwie.

Czy król karol III choruje na coś poważnego?

Pacjenci z wtórnym zespołem Raynauda często cierpią na jedną z chorób powiązanych z zespołem lub przyjmują leki, których efektem ubocznym jest właśnie zespół Raynauda.

Jakie choroby mogą powodować wtórny zespół Raynauda? Jest ich całkiem sporo i nie brakuje wśród nich bardzo ciężkich schorzeń takich jak: reumatoidalne zapalenie stawów, twardzina układowa, toczeń rumieniowaty układowy, guzkowe zapalenie tętnic, czerwienica prawdziwa, białaczki i chłoniaki, szpiczak mnogi, WZW C, WZW B, jamistość rdzenia i wiele innych. Zespół Raynauda może też wystąpić z powodu zachorowania na nowotwór. 

Dlatego ci, którzy po 25. roku życia zaobserwowali u siebie pierwsze objawy zespołu Raynauda, a w dzieciństwie nie obserwowali nietolerancji zimna, powinni jak najszybciej zgłosić się do lekarza, żeby wykluczyć wspomniane choroby.

Zatem jeśli twoje palce nie tylko są spuchnięte ale też sinieją, to zgłoś się do lekarza, szczególnie kiedy takie objawy wystąpiły po 25. roku życia.

Co do króla Karola III, to wszystko wskazuje na to, że ma chorobę Raynauda. Choć bez dodatkowych informacji nie możemy wykluczyć też zespołu Raynauda np. w przebiegu reumatoidalnego zapalenia stawów. Tym bardziej, że objaw Raynauda występował też u matki króla, królowej Elżbiety II. Królowa zasłaniała siniejące ręce rękawiczkami.

Gdyby nie ręce króla, nikt by o tym nie słyszał

Zainteresowanie tym, że król Karol III ma "kiełbaskowate” palce i w ogóle zainteresowanie jego zdrowiem, jest jak najbardziej pozytywne. Ciekawość w tym przypadku prowadzi do zapoznania się z chorobą, o której pewnie nikt nie słyszał, lub której objawów u siebie moglibyśmy nie brać na poważnie, a przecież zespół Raynauda, który objawia się sinieniem rąk, może towarzyszyć groźnym chorobom.

– Gdyby zdjęcie rąk króla nie obiegło nagłówków gazet czy portali internetowych, to pewnie niewiele osób wiedziałoby, że w ogóle istnieje coś takiego jak choroba lub objaw Raynauda. Taka forma informacji sprzyja poszerzaniu wiedzy o zdrowiu w społeczeństwie – mówi naTemat prof. Bolesław Samoliński.

Przypomina, że dzięki aktorce Angelinie Jolie, która poddała się prewencyjnej mastektomii z powodu obciążenia genetycznego rakiem piersi, kobiety na całym świecie dowiedziały się, że też mogą mieć mutację genetyczną, która powoduje dużo większe prawdopodobieństwo, zachorowania na ten nowotwór, i że powinny się badać, a jeśli to konieczne poddać się prewencyjnej mastektomii.

– My lekarze piszemy ulotki, poradniki, staramy się szerzyć profilaktykę i wiedzę o zagrożeniach zdrowotnych. Jednak żadnemu z lekarzy nie udało się to, co udało się Angelinie Jolie. Armia lekarzy przekonywała, że nowotwory piersi są zabójcami kobiet i nie umiała tak dotrzeć z przekazem do społeczeństw jak jedna kobieta - Angelina Joli - podkreśla profesor.

Ciekawość to pierwszy stopień do profilaktyki

Nasza ogromna ciekawość co do zdrowia i chorób, na które cierpią osoby publiczne otwiera drogę do najlepszej formy edukacji. Jak tłumaczy nasz rozmówca, nie musimy sami doświadczyć jakiegoś problemu zdrowotnego, żeby go poznać. Ciekawości często towarzyszą emocje, tak jak te związane z wydarzeniem historycznym, jakim jest zmiana monarchy w tak ważnym państwie jakim jest Wielka Brytania. W końcu król Karol III jest już postacią historyczną. Tymczasem dzięki emocjom lepiej zapamiętujemy informacje, również te o zagrożeniach zdrowotnych.